Bielszczanin na X-Games
Zakończyła się 15. edycja Letniej Olimpiady X-Games. Udział w tej prestiżowej imprezie brał rajdowiec z Bielska-Białej Andrzej Mancin. Był to pierwszy Polak, który wystartował na X-Games.
Dla Andrzeja Mancina był to pierwszy, wymarzony występ w ubóstwianej przez Amerykanów olimpiadzie sportów ekstremalnych X - Games. W trakcie imprezy odbywają się międzynarodowe konkursy, w których udział biorą najlepsi zawodnicy świata.
Próba generalna do występu, w którym Mancin wziął udział w niedzielę, odbyła się pod koniec lipca. W Międzyrzeczu Górnym wybudowano specjalną rampę. Taką samą, jak ta, którą Andi pokonał 2 sierpnia na stadionie Home Depot Center w Los Angeles. Nasz rajdowiec oddał wtedy dwa skoki na odległość kilkunastu metrów.
W zawodach niedzielnych Andrzej Mancin startował z szóstej pozycji, którą wywalczył na treningu. Do wyścigu równoległego w swoim Mitsubishi Lancer Evo IX Andi stanął z innym Polakiem, Piotrem Wiktorczykiem w Subaru Imprezie. Andi pokonał rodaka o niecałe dwie sekundy. Tym samym jako jedyny z trzech startujących Polaków przeszedł do ćwierćfinału zawodów.
Na tym etapie Polak walczył z Tannerem Foustem. Mancin dotarł do mety prawie cztery sekundy po Tannerze i ostatecznie zakończył swój udział w X-Games. - Do chwili obecnej jestem ogromnie podekscytowany tym, co przeżyłem przez tych kilka dni - mówił Andi po swoim występie. Przygodę w Los Angeles nazwał jednym z najpiękniejszych momentów w swojej sportowej karierze.
mad
Dla Andrzeja Mancina był to pierwszy, wymarzony występ w ubóstwianej przez Amerykanów olimpiadzie sportów ekstremalnych X - Games. W trakcie imprezy odbywają się międzynarodowe konkursy, w których udział biorą najlepsi zawodnicy świata.
Próba generalna do występu, w którym Mancin wziął udział w niedzielę, odbyła się pod koniec lipca. W Międzyrzeczu Górnym wybudowano specjalną rampę. Taką samą, jak ta, którą Andi pokonał 2 sierpnia na stadionie Home Depot Center w Los Angeles. Nasz rajdowiec oddał wtedy dwa skoki na odległość kilkunastu metrów.
W zawodach niedzielnych Andrzej Mancin startował z szóstej pozycji, którą wywalczył na treningu. Do wyścigu równoległego w swoim Mitsubishi Lancer Evo IX Andi stanął z innym Polakiem, Piotrem Wiktorczykiem w Subaru Imprezie. Andi pokonał rodaka o niecałe dwie sekundy. Tym samym jako jedyny z trzech startujących Polaków przeszedł do ćwierćfinału zawodów.
Na tym etapie Polak walczył z Tannerem Foustem. Mancin dotarł do mety prawie cztery sekundy po Tannerze i ostatecznie zakończył swój udział w X-Games. - Do chwili obecnej jestem ogromnie podekscytowany tym, co przeżyłem przez tych kilka dni - mówił Andi po swoim występie. Przygodę w Los Angeles nazwał jednym z najpiękniejszych momentów w swojej sportowej karierze.
mad
Artykuł wyświetlono 1237 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy







Klauzula informacyjna ›