Upały takie jak te w zeszłym tygodniu nie wrócą, przynajmniej na razie. Ale bardzo prawdopodobne, że w końcu doczekamy się słonecznego weekendu!

- Tegoroczny lipiec należy do gorących, ale jednocześnie deszczowych - powiedział nam Zbigniew Stasicki, kierownik stacji IMGW w Bielsku-Białej. - Ale kiedy dni deszczowe przeplatają się z tymi upalnymi, tak jak ma to miejsce w lipcu, to ludziom nie przeszkadzają nawet ulewy - śmieje się.

Wysokie temperatury z zeszłego tygodnia nie są niczym niezwykłym w naszym klimacie. Stasicki podkreśla, że 30-stopniowe upały nigdy nie trwają u nas dłużej niż trzy, cztery dni. Potem albo zaczyna padać albo przyjemnie się ochładza do 20-kilku stopni.

Tak też jest tym razem. Po zeszłotygodniowym skwarze obecny tydzień do samego końca ma być pogodny, ale na niebie nie zabraknie chmur, z których może popadać. Niewykluczone, że także dzisiaj z nieba spadnie kilka kropel, jednak później ma się wypogodzić. W czwartek cały dzień będzie ładnie, a temperatura dojdzie nawet do 27 st. Po mokrej nocy także piątek zapowiada się słonecznie, ale nie upalnie.

Jednak najważniejsza informacja przekazana nam przez Stasickiego to ta, że w końcu czeka nas ładny weekend! Sobota powinna nas przywitać bezchmurnym niebem, a z biegiem dnia słupek rtęci dojdzie do 27. kreski. W niedzielę może być jeszcze cieplej!

Więcej informacji pogodowych wprost z bielskiego lotniska mozna znaleźć na www.pogodynka.pl

mad