Tylko dla wodoodpornych
W niedzielę rano rusza kolejny bielski rajd rowerowy. To największa tego rodzaju impreza dla cyklistów na Podbeskidziu. Pogoda nie jest najlepsza, lecz deszcz i zimno nie zniechęcą prawdziwych miłośników poznawania świata z siodełka rowerowego. Inna sprawa, że rajd powinien wyruszyć wcześniej. Co najmniej o miesiąc wcześniej.
Organizatorem XXV bielskiego Rodzinnego Rajdu Rowerowego jest Beskidzkie Towarzystwo Cyklistów. Podobne imprezy odbywają się także w Bystrej, Cieszynie, Czechowicach-Dziedzicach, Drogomyślu i Wadowicach. Start rajdu nastąpi z placu Ratuszowego o godz.9.30. Swój udział można zgłosić indywidualnie lub w grupie zorganizowanej, np. z rodziną. Zgłoszenia przyjmowane będą jeszcze w niedzielę na placu w godz.8-9 (koszt dla jednej osoby – 12 zł). Organizatorzy zastrzegają wcześniejsze zakończenie zapisów w razie wyczerpania limitu koszulek.
W pierwszym etapie – o długości 26,6 km – uczestnicy pojadą ulicami Komorowicką do Bestwińskiej i Czernichowskiej, a następnie przez Pisarzowice do Wilamowic, gdzie na stadionie LKS Wilamowiczanka wyznaczono półmetek rajdu. Powrót nastąpi przez Hałcnów, Komorowice Krakowskie, plac Ratuszowy i Leszczyny do ATH przy ul. Szerokiej. Długość drugiej części wynosi 29,3 km.
Dzieci poniżej 10 lat mogą startować tylko pod opieką osoby dorosłej, starsze natomiast muszą legitymować się kartą rowerową. Wszyscy uczestnicy są zobowiązani posiadać kask rowerowy. Organizatorzy proszą wszystkich użytkowników jezdni i publiczność o ostrożność. Na początku kolumny będzie jechał radiowóz policyjny, a tuż za peletonem rowerzystów – karetki pogotowia, wolontariusze PCK oraz dwa samochody fiat bus na rowery i outsiderów. Miejsce na końcu kolumny zajmie wóz serwisowy. W środku peletonu znajdować się będą działacze BTC ubrani w kamizelki odblaskowe.
Na stadionie w Wilamowicach rowerzyści spędza ok. dwie godziny. W tym czasie zjedzą ciepły posiłek i zobaczą pokaz salsy. Chętni uczestniczyć mogą w różnych konkurencjach sprawnościowych. Na specjalnym stoisku będzie prezentowana zdrowa żywność. Nie mniej atrakcyjnie zapowiada się finał rajdu na terenach ATH, który rozpocząć się ma ok.godz.15.30. Będzie loteria, kiermasz rowerowy oraz zostaną ogłoszone wyniki konkursów. Długość trasy tegorocznego rajdu wynosi łącznie 56 km.
Cykliści rywalizować będą w takich konkurencjach, jak najliczniejsza rodzina biorąca udział w rajdzie, grupa zorganizowana lub reprezentacja szkoły. W tym ostatnim przypadku lista uczestników powinna być zaopatrzona w pieczątkę i podpis dyrektora szkoły. Konkursy adresowane są wyłącznie dla tych osób, które ukończyły rajd. Wśród nagród jest różny sprzęt turystyczny, w tym sakwy rowerowe.
W pierwszym bielskim rajdzie w 1996r. uczestniczyło ledwo 300 osób, choć wtedy też lało jak z cebra. W miarę upływu czasu impreza stawała się coraz bardziej popularna. W tym roku organizatorzy oczekiwali ponad 2 tys. zgłoszeń, ale zawiedli się na ... pogodzie. Ze względu na przenikliwe zimno i duże opady deszczu w sobotę do godz.14 chęć udziału w rajdzie zgłosiło 1,2 tys. osób. O tej porze roku aura jest kapryśna, o czym w BTC powinni doskonale wiedzieć.
- Nigdy dotąd tak późno nie organizowaliśmy rajdu – powiedział naszemu portalowi Wiesław Wojtylak z BTC, który odpowiada za organizację tegorocznej imprezy. – Chcieliśmy, aby odbył się we wrześniu, lecz wówczas policja nie była w stanie zabezpieczyć nam trasy przejazdu.
Każdy uczestnik rajdu w ramach opłaty wpisowej będzie ubezpieczony od następstw nieszczęśliwych wypadków. Otrzyma także koszulkę, okolicznościowy folder, kupon na loterię, wafelek i jogurt od sponsorów oraz ciepły posiłek. Do dyspozycji na trasie przez cały czas pozostaje mobilny serwis techniczny.
Dzisiejsze warsztaty salsy dla uczestników rajdu na placu Chrobrego zostały w ostatniej chwili odwołane ze względu na kiepską pogodę. Zajęcia i pokazy odbędą się w niedzielę na stadionie w Wilamowicach. W charakterze gwiazd wystąpi para bielskich tancerzy, którzy są laureatami wrocławskiego festiwalu salsa cubana organizowanego przez Jose Torresa. W naszej części Europy trudno o lepszych mistrzów.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 1722 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›