Autobus w płomieniach
Wczoraj na ul. Cieszyńskiej z komory silnika autobusu nr 16 zaczęły wydobywać się płomienie. Na miejsce wezwano straż pożarną.
Pasażerowie oraz kierowca autobusu MZK kursującego na linii nr 16 musieli się zdziwić, kiedy ok. godz. 12.30 z komory silnika zaczął wydobywać się ogień. Szybka reakcja kierowcy pojazdu sprawiła, że właściwie jeszcze przed przyjazdem straży pożar został ugaszony. Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli pojazd.
Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Pasażerowie, którzy podróżowali feralnym autobusem, zostali dowiezieni do celu innym pojazdem podstawionym przez MZK.
- Przyczyną pojawienia sie ognia był lekki wyciek paliwa - poinformował nas zastępca kierownika działu technicznego MZK Jan Liszka. - Strat nie ma właściwie żadnych. Trzeba tylko umyć silnik, na którym są pozostałości po użyciu gaśnicy.
mad
Pasażerowie oraz kierowca autobusu MZK kursującego na linii nr 16 musieli się zdziwić, kiedy ok. godz. 12.30 z komory silnika zaczął wydobywać się ogień. Szybka reakcja kierowcy pojazdu sprawiła, że właściwie jeszcze przed przyjazdem straży pożar został ugaszony. Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli pojazd.
Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Pasażerowie, którzy podróżowali feralnym autobusem, zostali dowiezieni do celu innym pojazdem podstawionym przez MZK.
- Przyczyną pojawienia sie ognia był lekki wyciek paliwa - poinformował nas zastępca kierownika działu technicznego MZK Jan Liszka. - Strat nie ma właściwie żadnych. Trzeba tylko umyć silnik, na którym są pozostałości po użyciu gaśnicy.
mad
Artykuł wyświetlono 900 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
bielszczanka
Zadziwiające!! Przecież autobus zapewne był "poświęcony" przez watykańskiego funkcjonariusza na prośbę władz miasta. I zapalił się?? No to miasto chyba może wystąpić do kurii o odszkodowanie?

Klauzula informacyjna ›