Policja zatrzymała dwóch bandytów, którzy brutalnie pobili trzech mężczyzn. Jeden z oprychów ma zaledwie 17 lat, lecz z uwagi na wysoki stopień zdemoralizowania, brutalne i bezwzględne postępowanie wobec ofiar będzie odpowiadał jak dorosły.

Dwaj młodzi bielszczanie grasowali w bielskiej dzielnicy Wapienica. 30 czerwca w nocy na ul. Cieszyńskiej zaatakowali rowerzystę z Białorusi, który przyjechał do Polski na zlot miłośników jednośladów. Przewrócili kolarza do rowu i ogłuszyli uderzeniem w tył głowy. Pobili go, a kiedy stracił przytomność, skradli mu rower, podręczne bagaże wraz z laptopem, aparatem cyfrowym i telefonem komórkowym. W wyniku doznanych obrażeń mężczyzna trafił do szpitala.

7 lipca w nocy bandyci napadli na kolejne dwie osoby. Na ul. Dzwonkowej pobili 26-letniego mężczyznę i skradli mu pasek do spodni. Chwilę później na ul. Dziewanny zaatakowali 67-letniego bielszczanina. Kiedy starszy ze sprawców kopał ofiarę po całym ciele, młodszy namawiał wspólnika do zabicia katowanego mężczyzny. Nieprzytomnemu skradli drobne pieniądze i paczkę papierosów. Pokrzywdzony doznał ciężkich obrażeń głowy. Został przewieziony do szpitala.

Kilkadziesiąt minut później policjanci komisariatu IV zatrzymali starszego z bandytów, 24-letniego Łukasza C. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik przeszło 1,5 promila alkoholu. Został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.
 
W toku dalszych czynności policjanci wydziału kryminalnego ustalili, że zatrzymany miał wspólnika, Piotra K. Schwytano go dokładnie w dniu siedemnastych urodzin. W przeszłości nieletni był już notowany za podobne czyny, przebywał w zakładzie poprawczym. Z uwagi na wysoki stopień zdemoralizowania, brutalne i bezwzględne postępowanie wobec ofiar, prokurator zdecydował, że za swoje czyny będzie odpowiadał jak dorosły.

W minioną sobotę młody oprych został tymczasowo aresztowany. Policjanci odzyskali przedmioty, które bandyci skradli obywatelowi Białorusi. Obaj aresztowani mogą spędzić w więzieniu najbliższe 12 lat.

mad