Dziś nad ranem kobieta wjechała samochodem w drzewo przy ul. Krakowskiej w Kozach. Strażacy, którzy przybyli na pomoc wyciągali poszkodowaną z zakleszczonego pojazdu.

Ok. godz. 5.00 na ul. Krakowskiej kobieta prowadząca fiata cinquecento nie zachowała należytej ostrożności i straciła panowanie nad pojazdem. Wjechała na pobocze, po czym uderzyła w drzewo. W wyniku uszkodzeń, jakim uległ fiat, kierowca został zakleszczony w "pogniecionym" pojeździe. Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy wyciągneli kobietę z pułapki.

- Na szczęście odniosła tylko lekkie obrażenia - poinformowała nas rzeczniczka bielskiej policji Elwira Jurasz. 

                                                                            mad

PS. Z ostatniej chwili. Policja zakończyła działania związane z ustalaniem okoliczności wypadku. Według zeznań poszkodowanej oraz świadka, przyczyną uderzenia w drzewo była chęć uniknięcia zderzenia z hondą, która wyprzedzała inne samochody. Obrażenia kierowcy okazały się poważniejsze niż przypuszczano. 20-letnia mieszkanka Bujakowa trafiła do szpitala ze złamanymi żebrami i ręką oraz obrażeniami głowy.
 
Kierowca hondy, który był sprawcą tego nieszczęścia zbiegł z miejsca wypadku. Policja prosi świadków zdarzenia o kontakt.