Wczoraj w ośrodku Klubu Gaja Lecznica w Wilkowicach odbyła się konferencja na temat pobytu delegacji stowarzyszenia w Islandii, gdzie z końcem czerwca Gaja pomagała sadzić drzewa. Teraz w Polsce ratuje zagrożone gatunki ryb.

W dniach 22-29 czerwca przedstawiciele klubu gościli w Grindavíkur. Wspólnie z  islandzką organizacją społeczną, The Forest Nursrey Klub posadzili na wyspie 640 drzew. Akcja była częścią projektu Święto Drzewa 2008-2010. U nas święto przypada na październik, ale Islandczycy ze względu na niesprzyjający klimat musieli posadzić mały lasek kilka miesięcy wcześniej.

Na wczorajszej konferencji w Wilkowicach była też mowa o nowej akcji klubu - "Ryby mają głos". Gaja chce zwrócić uwagę społeczeństwa na problem rabunkowych połowów, którego prowadza do tego, że zagrożonych wyginięciem jest 120 spośród 200 gatunków ryb najczęściej sprzedawanych na świecie. Celem akcji jest uświadomienie konsumentom, że również oni przyczyniają się do takiego stanu rzeczy, stwarzając popyt na dane gatunki zwłaszcza w okresie wakacji.

Projekt "Ryby mają głos" został dofinansowany ze środków Programu Operacyjnego Funduszu Inicjatyw Obywatelskich oraz przez The Fisheries Secretariat. Partnerem projektu jest Stacja Morska Instytut Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego oraz Powiatowe Centrum Ekologiczne Powiat Limanowski .

                                                                                                                                                                            mad