Uczciwy znalazca może trafić za kratki
Podczas zakupów klient domu handlowego znalazł cudze dokumenty i pieniądze. Postanowił oddać zagubione rzeczy, ale nie za darmo. W zamian zażądał 200 zł i butelki wódki. Teraz może trafić za kratki na osiem lat.
W domu handlowym w Jaworzu pewien mieszkaniec Jasienicy znalazł etui z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 150 zł. Jak się okazało, zgubił je pewien krakowianin, który robił tam zakupy. Wśród utraconych dokumentów były m.in. dowód osobisty, dowód rejestracyjny, legitymacja studencka, karta ubezpieczeniowa i karty bankomatowe. Taka ilość danych bez problemu pozwoliła znalazcy skontaktować się z właścicielem zguby. Uczynny znalazca zadzwonił do Krakowa i oświadczył, że odda dokumenty, jeśli otrzyma 200 złotych i butelkę wódki.
Mieszkaniec Krakowa umówił się na wymianę na poniedziałek. Jednocześnie powiadomił o zdarzeniu policję. W umówionym miejscu zaskoczony znalazca - zamiast właściciela dokumentów - spotkał policjantów w cywilnych ubraniach. Funkcjonariusze zatrzymali sprawcę, odzyskali dokumenty i zwrócili je właścicielowi.
Mieszkaniec Jasienicy odpowie za żądanie korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranych rzeczy. Jest to przestępstwo, za które może trafić za kratki nawet na osiem lat.
mad
Komentarze 12
Chodzi o to, żeby grzecznie zasugerować, że miło by było dostać nagrodę za znalezisko, ale nie wolno wymuszać tego na właścicielu.

Klauzula informacyjna ›