45-letni mężczyzna stanie przed Sądem Okręgowym w Gliwicach oskarżony o zabójstwo 34-letniej kobiety, której ciało miał następnie spalić w ustronnym miejscu w Międzybrodziu Żywieckim. Poinformowała o tym żywiecka prokurator rejonowa Małgorzata Szymik. Mężczyźnie grozi kara do 25 lat więzienia lub dożywocie. Z aktu oskarżenia wynika, że mężczyzna znał ofiarę. W maju ubiegłego roku zwabił ją do samochodu, zawiózł do lasu pod Katowicami i udusił. Ciało przewiózł następnie w ustronne miejsce nad jeziorem Żywieckim i tam - w gęstym zagajniku przy stromym brzegu - spalił. Stos miał dwa metry wysokości. Ciało niemal doszczętnie spłonęło. Zachowały się jedynie stopy. Tożsamość ofiary ustalono dopiero po wnikliwych badaniach kodu DNA. Kobieta osierociła dwójkę dzieci. Śląska policja zatrzymała mężczyznę parę miesięcy później. Po krótkim przesłuchaniu przyznał się do zabójstwa. Oskarżony w przeszłości wchodził już w konflikt z prawem. Na sumieniu ma między innymi przestępstwa na tle seksualnym z udziałem nieletnich.