Nie ma kasy, nie ma zarządu
Nasz artykuł na temat zaległości finansowych Techmeksu poruszył bielską opinię publiczną. Emocjonalnie odebrali go zwłaszcza ci czytelnicy, którym firma jest winna duże pieniądze. Postanowiliśmy sprawdzić, czy spółka wywiązuje się ze swoich obietnic złożonych publicznie.
W artykule "Zadłużony lider biznesu" opisywaliśmy problemy finansowe Techmeksu. Nasz artykuł wzbudził wiele emocji. Głównie tych negatywnych. Pisaliśmy m. in. o zaległościach firmy w wypłacaniu należności swoim podwykonawcom. Dyrektor Grzegorz Pastwa obiecywał wtedy publicznie, że pieniądze dotrą do wszystkich do 20 czerwca.
Dziś jest już trzeci dzień po terminie, a zainteresowani - z którymi rozmawialiśmy - wciąż żadnych wpłat od bielskiej spółki na swoich kontach nie dostrzegli. Dyr. Pastwa unika udzielenia odpowiedzi na nasze pytania, zasłaniając się nieobecnością zarządu firmy.
Panie Grzegorzu, jeśli zarząd jednak zechce zabrać głos w tej sprawie, to chętnie opublikujemy jego wyjaśnienia.
mad

Klauzula informacyjna ›