Bielscy policjanci zatrzymali dwóch Bułgarów i mieszkankę Białegostoku. Więzili oni cudzoziemki w jednym z bielskich moteli i zmuszali je do prostytucji. Wszyscy odpowiedzą za handel ludźmi i czerpanie korzyści z nierządu.

Obywatelki Bułgarii w wieku 18 i 26 lat były więzione w motelu przy ulicy Czerwonej. Na początku zatrzymana trójka obiecywała cudzoziemkom legalną pracę na targowisku w Polsce. Po przyjeździe do naszego kraju wykorzystywali ich krytyczne położenie - nieznajomość języka, analfabetyzm, brak pieniędzy i zmuszali je do uprawiania prostytucji, z której czerpali zyski. Zapewniali im środki transportu, mieszkania oraz ubrania. Przestępczy proceder prowadzili od przeszło dwóch miesięcy. Inicjatorem, a zarazem szefem grupy był najstarszy ze sprawców.

Dzięki nawiązaniu kontaktów z Fundacją „La Strada” zajmującą się między innymi handlem ludźmi, bielskim policjantom szybko udało się ustalić, że kobiety są przetrzymywane w motelu. Funkcjonariusze wydziału kryminalnego wraz z policjantami z Grupy Szybkiego Reagowania uwolnili Bułgarki. W czasie interwencji policjanci wyważyli drzwi w pokoju motelowym, gdyż sprawcy nie reagowali na wezwania do dobrowolnego poddania sie procedurze zatrzymania.

Ujęto dwóch Bułgarów w wieku 38 i 19 lat oraz 18-letnią mieszkankę Białegostoku. Bielska prokuratura przedstawiła im zarzuty handlu ludźmi i czerpania korzyści majątkowych z nierządu. Wobec najstarszego ze sprawców sąd – na wniosek policji i prokuratury – zastosował już areszt tymczasowy. Do więzienia mogą trafić nawet na 15 lat.

                                                                                                                                                                           mad