Czekając na Becketta
Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej jest organizatorem konkursu na sztukę dla amatorskich teatrów dziecięcych i młodzieżowych. To dość oryginalna na naszym gruncie metoda poszukiwania talentów literackich. Ale jeśli komisji konkursowej uda się odnaleźć diament czy nawet dwa, to rywalizacja wejdzie do bielskiego kalendarza teatralnego. Np. literatura amerykańska – gdzie takie konkursy są znane od dawna – obfituje w noblistów, a uzyskanie nagrody Pulitzera jest przepustką do światowej elity.
Przeciętny bielszczanin zapytany o działające w naszym mieście teatry wymieni zapewne Teatr Polski i Banialukę. Ten ostatni, jakby nie było, to też teatr. Tyle, że lalek. Okazuje się, że ta ogólna opinia jest fałszywa, bo na terenie samego Bielska-Białej i jego okolic - nie mówiąc już o Śląsku, czy o całej Polsce - jest jeszcze sporo mniejszych teatrów. Mniejszych zarówno w sensie architektonicznym, jak i pod względem wzrostu aktorów. Niemal w każdej szkole, przy każdym domu kultury funkcjonują bowiem dziecięce i młodzieżowe teatry amatorskie.
To zadziwiające, ile pasji i zaangażowania może się kryć w tak młodych sercach i umysłach. Dlatego boli, kiedy na drodze rozwoju nowych talentów aktorskich stoi błahy - wydawać by się mogło - problem, którym jest brak scenariuszy. Potrzeby teatrów dla młodego widza są nieco inne niż w przypadku teatrów dla dorosłych. Bo żeby współcześni Solscy, Zelwerowicze czy Jaracze mogli nam się rodzić i dojrzewać, trzeba specjalnie dla nich przygotowanego repertuaru. Musi być dostosowany do poziomu rozwoju osobowościowego i umiejętności scenicznych młodych aktorów oraz do potrzeb widzów. Ci zaś - choć najmniejsi są często bardziej wymagający od dojrzałej publiczności. Właśnie naprzeciw temu wyzwaniu wychodzi Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej, który wraz z Bielskim Stowarzyszeniem Artystycznym Teatr Grodzki zorganizował konkurs na sztukę dla amatorskich teatrów dziecięcych i młodzieżowych.
Konkurs adresowany jest do dzieci, lecz bynajmniej dziecinną zabawą nie jest. Organizatorzy podeszli do sprawy poważnie: z dużym profesjonalizmem i zaangażowaniem. Jednym z najważniejszych punktów całego przedsięwzięcia jest powołanie trzyosobowego jury. Na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze znany jego skład. Zostanie on ostatecznie ustalony we wrześniu. W chwili obecnej wiadomo tylko, że jednym z członków będzie teatrolog z Teatru Grodzkiego Maria Schejbal, która jest jednocześnie jedną z pomysłodawczyń konkursu. Pozostali jurorzy będą także teoretykami i praktykami teatru.
Obecnie w siedzibie ROK-u leży kilkanaście scenariuszy czekających na werdykt jury. Na razie jednak żadna z nadesłanych kopert nie została otwarta, gdyż upoważniony do tego jest wyłącznie skład sędziowski. Nie wiadomo więc jaka jest tematyka prac oraz kim są ich autorzy. Ale czasu na nadsyłanie prac zostało jeszcze trochę. Termin upływa 3 października br.
Pisanie scenariusza może być świetną zabawą. Tym, którzy o konkursie dowiedzieli się dopiero teraz i których w jakikolwiek sposób ta kwestia zaintrygowała - ale nie wiedzą jak się do tego zabrać - polecamy stronę www.teatramatorski.pl. Zamieszczono tam przykładowe scenariusze oraz zwięzłą metodologię pisania. Na stronie odnaleźć też można ciekawe ćwiczenia, które pomogą początkującym literatom.
Oprócz satysfakcji, którą może przynieść ewentualna wygrana oraz możliwości odkrycia w sobie uśpionego talentu, konkurs daje szanse zdobycia cennych nagród. Zarówno pieniężnych w przypadku uczestników powyżej 18 roku życia, jak i rzeczowych, przewidzianych dla osób należących do kategorii wiekowej 10-18 lat. Pula przeznaczona dla zwycięzców wynosi 5 tys. zł. O tym, w jaki sposób kwota ta zostanie rozdysponowana zdecyduje jury.
Największy nacisk zostanie położony na to, aby najwybitniejsze jednostki zostały sowicie nagrodzone i żeby każda wyróżniająca się praca była dostrzeżona, a włożony w jej wykonanie wysiłek - doceniony. Nagrodą dla zwycięzców będzie również publikacja ich dzieł w postaci książkowej oraz na stronach internetowych.
Nie wykluczona jest nawet dalsza współpraca z Teatrem Grodzkim.
Główna idea konkursu polega na stworzeniu bazy scenariuszy, które w razie potrzeby można byłoby przekazać teatrom amatorskim. Czy cel ów zostanie osiągnięty? Czy będzie to dobra metoda na odkrywanie nowych talentów? Tego dowiemy się dopiero po 24 października, kiedy konkurs zostanie rozstrzygnięty. Jego rezultaty wpłyną również na decyzję o tym, czy taka forma rywalizacji młodych talentów literackich wpisze się w kalendarz teatralnych imprez cyklicznych w naszym mieście.
Oczywiście, im więcej prac napłynie, tym większa będzie możliwość odnalezienia wśród nich „perełki”. Czasem nawet sami nie wiemy, jakie możliwości w nas drzemią i jakimi zdolnościami zostaliśmy obdarzeni. Zachęcamy do udziału w konkursie.
Przeciętny bielszczanin zapytany o działające w naszym mieście teatry wymieni zapewne Teatr Polski i Banialukę. Ten ostatni, jakby nie było, to też teatr. Tyle, że lalek. Okazuje się, że ta ogólna opinia jest fałszywa, bo na terenie samego Bielska-Białej i jego okolic - nie mówiąc już o Śląsku, czy o całej Polsce - jest jeszcze sporo mniejszych teatrów. Mniejszych zarówno w sensie architektonicznym, jak i pod względem wzrostu aktorów. Niemal w każdej szkole, przy każdym domu kultury funkcjonują bowiem dziecięce i młodzieżowe teatry amatorskie.
To zadziwiające, ile pasji i zaangażowania może się kryć w tak młodych sercach i umysłach. Dlatego boli, kiedy na drodze rozwoju nowych talentów aktorskich stoi błahy - wydawać by się mogło - problem, którym jest brak scenariuszy. Potrzeby teatrów dla młodego widza są nieco inne niż w przypadku teatrów dla dorosłych. Bo żeby współcześni Solscy, Zelwerowicze czy Jaracze mogli nam się rodzić i dojrzewać, trzeba specjalnie dla nich przygotowanego repertuaru. Musi być dostosowany do poziomu rozwoju osobowościowego i umiejętności scenicznych młodych aktorów oraz do potrzeb widzów. Ci zaś - choć najmniejsi są często bardziej wymagający od dojrzałej publiczności. Właśnie naprzeciw temu wyzwaniu wychodzi Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej, który wraz z Bielskim Stowarzyszeniem Artystycznym Teatr Grodzki zorganizował konkurs na sztukę dla amatorskich teatrów dziecięcych i młodzieżowych.
Konkurs adresowany jest do dzieci, lecz bynajmniej dziecinną zabawą nie jest. Organizatorzy podeszli do sprawy poważnie: z dużym profesjonalizmem i zaangażowaniem. Jednym z najważniejszych punktów całego przedsięwzięcia jest powołanie trzyosobowego jury. Na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze znany jego skład. Zostanie on ostatecznie ustalony we wrześniu. W chwili obecnej wiadomo tylko, że jednym z członków będzie teatrolog z Teatru Grodzkiego Maria Schejbal, która jest jednocześnie jedną z pomysłodawczyń konkursu. Pozostali jurorzy będą także teoretykami i praktykami teatru.
Obecnie w siedzibie ROK-u leży kilkanaście scenariuszy czekających na werdykt jury. Na razie jednak żadna z nadesłanych kopert nie została otwarta, gdyż upoważniony do tego jest wyłącznie skład sędziowski. Nie wiadomo więc jaka jest tematyka prac oraz kim są ich autorzy. Ale czasu na nadsyłanie prac zostało jeszcze trochę. Termin upływa 3 października br.
Pisanie scenariusza może być świetną zabawą. Tym, którzy o konkursie dowiedzieli się dopiero teraz i których w jakikolwiek sposób ta kwestia zaintrygowała - ale nie wiedzą jak się do tego zabrać - polecamy stronę www.teatramatorski.pl. Zamieszczono tam przykładowe scenariusze oraz zwięzłą metodologię pisania. Na stronie odnaleźć też można ciekawe ćwiczenia, które pomogą początkującym literatom.
Oprócz satysfakcji, którą może przynieść ewentualna wygrana oraz możliwości odkrycia w sobie uśpionego talentu, konkurs daje szanse zdobycia cennych nagród. Zarówno pieniężnych w przypadku uczestników powyżej 18 roku życia, jak i rzeczowych, przewidzianych dla osób należących do kategorii wiekowej 10-18 lat. Pula przeznaczona dla zwycięzców wynosi 5 tys. zł. O tym, w jaki sposób kwota ta zostanie rozdysponowana zdecyduje jury.
Największy nacisk zostanie położony na to, aby najwybitniejsze jednostki zostały sowicie nagrodzone i żeby każda wyróżniająca się praca była dostrzeżona, a włożony w jej wykonanie wysiłek - doceniony. Nagrodą dla zwycięzców będzie również publikacja ich dzieł w postaci książkowej oraz na stronach internetowych.
Nie wykluczona jest nawet dalsza współpraca z Teatrem Grodzkim.
Główna idea konkursu polega na stworzeniu bazy scenariuszy, które w razie potrzeby można byłoby przekazać teatrom amatorskim. Czy cel ów zostanie osiągnięty? Czy będzie to dobra metoda na odkrywanie nowych talentów? Tego dowiemy się dopiero po 24 października, kiedy konkurs zostanie rozstrzygnięty. Jego rezultaty wpłyną również na decyzję o tym, czy taka forma rywalizacji młodych talentów literackich wpisze się w kalendarz teatralnych imprez cyklicznych w naszym mieście.
Oczywiście, im więcej prac napłynie, tym większa będzie możliwość odnalezienia wśród nich „perełki”. Czasem nawet sami nie wiemy, jakie możliwości w nas drzemią i jakimi zdolnościami zostaliśmy obdarzeni. Zachęcamy do udziału w konkursie.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 1620 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›