Po remoncie bielski Teatr Polski nie tylko zmienił swoje oblicze, ale także zyskał nowe możliwości artystyczne. Dzięki temu z podwójną energią może wkroczyć w nowy sezon.

Dyrektor Teatru Polskiego, Robert Talarczyk:
 - Pierwszą premierą w nowym sezonie będzie monodram Katarzyny Skrzypek pt. ,,Frida”. Spektakl został zaplanowany na 6 września. W tym miesiącu planujemy również premierę znanej sztuki ,,Utarczki”, przygotowanej przez obiecującą młodą reżyserkę z Warszawy, Dorotę Igratjew. Oprócz tego nadal będziemy wystawiać ,,Szwejka”, który cieszy się ogromnym powodzeniem. Czwartego października tytułową rolę zagra w tej sztuce znany artysta kabaretowy, Grzegorz Halama.

Frida Kahlo była meksykańską malarką, która inspirowała wielu artystów. Oprócz licznych powieści biograficznych, powstał film o życiu artystki. Rolę malarki zagrała w nim nominowana do Oskara Salma Hayek. Tematyka malarska nie po raz pierwszy gości na deskach bielskiego teatru. W poprzednich latach widzowie mieli okazję obejrzeć takie sztuki, jak ,,Tamara” czy ,,Krzyk”.

Ale w nowym sezonie widzowie będą mieli okazję przyjść do teatru nie tylko po to, aby oglądać przedstawienia. W Krakowie czy Warszawie kawiarnie teatralne są ośrodkami ważnych wydarzeń artystycznych. Bielsko-Biała ma również szansę stworzenia takiego miejsca.

 - W kawiarni teatralnej, która zostanie otwarta we wrześniu planujemy liczne koncerty, a  także cykl pt.:,, Historia zdjętych desek”, inspirowany historią naszego teatru i dziejami Bielska-Białej. Oprócz odwiedzania kawiarni, proponujemy widzom również udział w ,,Śnie nocy bielskiej”, podczas której będzie można zwiedzić nieznane na ogół bielszczanom zakamarki teatru. Przede wszystkim jednak spotkać postaci żyjące w przeszłości w naszym mieście. Obserwując popularność takich przedsięwzięć jak ,,Fabryka sensacji” czy sztuka ,,Testament Teodora Sixta” można uznać, że teatr zachęca do poszukiwania własnej tożsamości i badań nad przeszłością Bielska-Białej - dodaje dyrektor Talarczyk.

Artystów związanych z Teatrem Polskim inspiruje nie tylko przeszłość. Sztuka napisana przez Artura Pałygę pt. „Żyd” otrzymała prestiżową nagrodę dla najlepszej realizacji dramatu współczesnego. Warto wybrać się również na - stworzone dzięki międzynarodowej współpracy - przedstawienie pt. ,,Intercity”, którego nietypowa premiera odbyła się na dworcu kolejowym.

 - Charakterystyczną cechą współczesnego dramatu jest niebanalny sposób mówienia.    Brutalność wyrazu czy wulgaryzmy często szokują widza. Jednak w przypadku ,,Żyda” jest to dramaturgia, którą chce się oglądać, bo zachęca do dyskusji na temat postaw współczesnych Polaków. Z kolei w ,,Intercity” farsa miesza się z przerażeniem. Obserwując losy bohaterów, którzy spotykają się w pociągu relacji Warszawa-Praga możemy zauważyć, jak mało Polacy wiedzą na temat Czechów. To interesujące zjawisko. Przecież należą oni do naszych najbliższych sąsiadów - mówi dyrektor Teatru Polskiego.

Teatr Polski jest jednym z niewielu miejsc w Bielsku-Białej, gdzie duchy przeszłości naszego miasta doskonale korespondują ze współczesnością. Warto pamiętać o tym w długie jesienne i zimowe wieczory, które uprzyjemnić nam może łyk gorącej kultury u Talarczyka.


 Agnieszka Pollak