Pewna bielszczanka wypłaciła wczoraj z konta 5600 zł. Prawdopodobnie już w banku była obserwowana przez złodziei. Ci następnie poszli za nią i na ulicy Długiej zainscenizowali scenę, której nie powstydziliby się zawodowi aktorzy.

Na początku tego ulicznego spektaklu jeden z rabusiów zaczął udawać, że zgubił pieniądze. Mężczyzna wypytywał o zgubę kobietę, która właśnie przechodziła obok. Zapytał, czy przypadkiem nie znalazła gotówki. Nagle wyrwał jej torebkę i zaczął przeszukiwać. W obronie kobiety stanął drugi z mężczyzn. Pomiędzy złodziejami doszło do wyreżyserowanej szarpaniny, w czasie której skradli pieniądze z jej torebki. Ofiara dopiero po powrocie do domu zorientowała się, że brakuje jej 4400 zł.

Pierwszy ze sprawców miał około 30-40-lat i ok. 170 cm wzrostu. Był szczupłej budowy ciała. Miał czarne włosy i śniadą cerę. Był ubrany w beżową marynarkę, jasne spodnie i buty zakończone charakterystycznym szpicem. Drugi, to również ok. 30-40 letni mężczyzna. Miał 175 cm wzrostu, atletyczną sylwetkę i jasne, proste włosy.
 
Informacje o sprawcach tego przestępstwa należy kierować do Komisariatu Policji II w Bielsku-Białej przy ulicy Kamińskiego 8, nr tel. (033) 8121600 lub najbliższej jednostki policji – nr alarmowe – 997, 112.

                                                                                                                                                                                        md