Lato w mieście-kościół św.Stanisława
Wakacje dobiegają końca. Zamiast jednak ze smutkiem oczekiwać jesieni, warto ostatnie dni urlopu poświęcić na zwiedzanie najciekawszych zabytków naszego miasta. Należy do nich niewątpliwie najstarsza świątynia Bielska-Białej, wybudowany w XIV wieku kościół p.w. św. Stanisława BM w Starym Bielsku.
Postaci świętych były najczęstszym motywem literatury i sztuki średniowiecza. Biedni i zwykle niewykształceni uczestnicy nabożeństw nie rozumieli mszy odprawianych po łacinie. Ale pogłębiali swoją wiarę poprzez obserwowanie fresków ukazujących sceny z życia świętych (zjawisko to nazywano Biblią pauperum).
Wizerunkiem, który najczęściej pojawia się w kościele św. Stanisława BM w Starym Bielsku jest podobizna patrona świątyni. Na ścianie tęczowej, poprzedzającej ołtarz, została przedstawiona scena jego męczeńskiej śmierci. Fresk ten odkryto dopiero w 1988r. Ważnych szczegółów z życia biskupa dostarcza kronika Galla Anonima. Kronikarz nie chciał ujawnić przedmiotu sporu między królem, a biskupem. Zrobił to dopiero następca Stanisława ze Szczepanowa na stanowisku biskupa krakowskiego, Wincenty Kadłubek (1150-1223).
Zgodnie z jego wersją, biskup Stanisław przeciwstawił się okrucieństwu Bolesława Śmiałego i wystąpił w obronie jego poddanych. Król, zaangażowany w walki dynastyczne na Rusi Kijowskiej, długo przebywał poza Polską. Niektórzy jego żołnierze,zaniepokojeni złymi wiadomościami o losie swych majątków i rodzin, opuścili obóz królewski, by wrócić do kraju. Bolesław okrutnie karał winnych. Biskup Stanisław próbował powstrzymać króla, upominając go. Gdy to nie poskutkowało, rzucił na niego klątwę. Porywczy władca postanowił rozprawić się z krnąbrnym biskupem i ukarać go śmiercią za nieposłuszeństwo. Kronikarz Wincenty Kadłubek utrwalił w polskiej świadomości fakt zabicia św. Stanisława bez sądu w kościele na Skałce i to podczas pełnienia obowiązków kapłańskich.
Rozprawa z biskupem zbiegła się najprawdopodobniej z buntem możnych przeciw Bolesławowi i ułatwiła jego usunięcie z tronu. Mistrz Wincenty nie miał wątpliwości, że niepowodzenia spadające na Polskę po śmierci św. Stanisława były spowodowane królewską zbrodnią. Fresk, przedstawiający męczeńską śmierć św. Stanisława, doskonale ilustruje przedstawioną przez Wincentego Kadłubka scenę:
,,Prześwięty biskup krakowski Stanisław, gdy nie mógł odwieść go od tego okrucieństwa, wpierw groził mu zagładą królestwa, wreszcie wyciągnął przeciw niemu miecz klątwy. Atoli on, jak był zwrócony w stronę nieprawości, w dziksze popadł szaleństwo; bo pogięte drzewa łatwiej złamać można niż naprostować. Rozkazał więc przy ołtarzu i w infule, nie okazując uszanowania ani dla stanu, ani dla miejsca, ani dla chwili - porwać biskupa. ”
W świątyni warto także obejrzeć ścianę czterech dziewic męczenniczek, do których zalicza się św. Dorotę (przedstawianą z koszykiem pełnym kwiatów), św. Małgorzatę (kobietę depczącą smoka), św. Barbarę (ukazywaną z wieżą, w której zginęła zamęczona przez własnego ojca) oraz św. Katarzynę Aleksandryjską ( przedstawianą z kołem przeznaczonym do łamania kości), znajdującą się z prawej strony ołtarza.
- Ten niewielki gotycki kościółek daje liczne dowody powiązań z wielką kulturą europejską. Pojawia się tu typowo gotycka architektura. Można tu dostrzec malowidła przedstawiające świętych czeskich, niemieckich, włoskich i francuskich. Niewiele osób wie, że znajduje się tu również nagrobek rycerza Kehelroda z 1660 roku - mówi Anna Bojanowicz, prowadząca wykłady na temat historii kościoła.
Największą tajemnicą średniowiecznych fresków w kościele św. Stanisława jest historia życia ludzi dobrej woli, którzy od ponad 800 lat upiększają to miejsce. Od pierwszych średniowiecznych fundatorów poprzez licznych artystów i rzemieślników, po księży, których losów już nie poznamy, ale na ścianach świątyni możemy podziwiać owoce ich pracy.
- Nasz kościół zwiedzają liczne grupy turystów, zarówno z kraju, jak i zza granicy. Odbywają się tutaj wykłady, a także koncerty. Podczas prac renowacyjnych często odkrywamy nowe szczegóły związane z historią świątyni - mówi proboszcz parafii, ks. Antoni Kulawik.
Niewątpliwie warto poświęcić chwilę wolnego czasu, by osobiście odkrywać tajemnice średniowiecznych mieszkańców naszego regionu. Więcej informacji można uzyskać w najnowszym przewodniku (Antoni Kulawik, Agnieszka M. Spiechowicz-Jędrys, Kościół św. Stanisława, Wydawnictwo Ścieżki Wiary, Kraków 2007), a także na stronie internetowej: www.stare.bielsko.opoka.org.pl.
Agnieszka Pollak
Artykuł wyświetlono 1536 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
magdzia
markos,z jakiej się urwałeś choinki?ludzie w mieście nie piją tylko wódki w czasie wakacji.jak ktoś spędza lato w mieście to czasem zwiedza kościoły i inne obiekty zabytkowe.aby to pojąc nie trzeba należec do żadnej partii.
markos
jak można dać tytuł LATO W MIEŚCIE I PISAC O KOŚCIELE?>?? CZY TU RZĄDZI SLD LUB PO ????

Klauzula informacyjna ›