Trudne warunki panują na beskidzkich szlakach turystycznych. Po ostatnich intensywnych opadach jest bardzo ślisko. Turystom nie sprzyja także temperatura. Rano na Hali Miziowej w Beskidzie Żywieckim termometry wskazywały minus 4 stopnie C, a widoczność była ograniczona do 30 metrów. Ratownik dyżurny grupy beskidzkiej GOPR poinformował, że niewiele cieplej było w pozostałych rejonach Beskidów. Na Babiej Górze temperatura wynosiła rano 0 stopni C, a na Klimczoku 1 stopień C. Niebo jest zachmurzone. Wszystkie szlaki są otwarte. Niebezpieczna jest wędrówka szlakiem zielonym ze Skrzycznego na Baranią Górę, a także czerwonym od Kotarza na Klimczok w Beskidzkie Śląskim. Na trasie leżą tysiące drzew powalonych przez wichurę jesienią ubiegłego roku. W Beskidach czynne są wszystkie kolejki linowe.