Dzisiejszej nocy dwóch nastolatków próbowało skraść kilka znaków drogowych z ul. Miłej w Bielsku-Białej. Dzięki interwencji świadka wandale zostali schwytani.

Oficer dyżurny bielskiej policji otrzymał w nocy informację o dwóch mężczyznach kradnących znaki drogowe. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy ujęli dwóch 19-latków. Przed zatrzymaniem złodzieje zdążyli zdemontować tarcze ośmiu znaków drogowych. Były to m.in. "zakaz wyjazdu", "zakaz zatrzymywania się", "przejście dla pieszych" oraz „stop”.

W wózku, którym przewozili swoje łupy znajdowały się - oprócz znaków drogowych - dwie latarnie zdemontowane z prywatnych posesji. Złodzieje spowodowali straty w wysokości blisko tysiąca złotych. Obaj byli nietrzeźwi, mieli we krwi od 1-1,5 promila alkoholu. Prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy, iż kradzież znaków może stanowić niebezpieczeństwo dla czyjegoś zdrowia, a nawet życia.

Policjanci komisariatu II ustalili, że sprawcy wracali z imprezy urodzinowej. Skradzione znaki miały być prezentem, który sam jubilat - Adrian P. - chciał sobie sprawić. Te drobne podarunki docelowo miały zawisnąć na ścianie w jego pokoju. Za kradzież obaj chuligani mogą spędzić w więzieniu najbliższe pięć lat. 

                                                                                                                                                                                    mad