Podczas wakacji wszystko jest możliwe. W Bielsku-Białej Krzysztof Cugowski schroni się pod jednym namiotem z Dorotą Rabczewską, a ludzie zapłacą za bilety, żeby zobaczyć co z tego spotkania wyniknie. Obydwoje w karierze przeszli już niejedno, więc pewnie także dziś na Błoniach będzie się działo.
 
W piątek w ramach „Pożegnania lata” na terenach ATH przy ul. Szerokiej koncertował zespół Bajm. Sobota zaś poświęcona była stylowi dance. Dziś, podczas kulminacyjnego koncertu tego lata, wystąpią na Błoniach: Doda oraz zespół Budka Suflera. Godz.18, wstęp – 10 zł.
 
Przed tygodniem koncert Dody zakończył gdański Jarmark Dominikański. Wczoraj artystka wystąpiła w Bolesławcu, a w przyszły weekend zaśpiewa w Iłowie i Częstochowie. Pani Dorota była już w wielu miejscach, lecz nie wszędzie. Żyje w wariackim tempie, na walizkach. Znacznie mniej obfity jest program estradowy Budki Suflera. Ale co się dziwić? Podczas prawie 40-letniej kariery zespół widział wszystko. Grał dla przodowników pracy socjalistycznej albo dla kaprysu wynajmował wielką salę widowiskową w Ameryce. W następny weekend zaplanował koncert w Międzyrzeczu w Lubuskiem, a na Podbeskidzie powróci już na początku października. Wystąpi wtedy w Wiśle dla zamkniętego audytorium.

Doda, a właściwie Dorota Rabczewska lub Doda Elektroda jest jedną z najbarwniejszych polskich wokalistek. Niewątpliwy duży talent wokalny podpiera towarzyską promocją w mediach. Wszystkie plotkarskie gazety żyły kiedyś jej małżeńskimi perypetiami z Radosławem Majdanem, dziś bramkarzem warszawskiej Polonii. Do niedawna występowała w zespole Virgin. Obecnie z powodzeniem kontynuuje karierę solową.

Jest córką medalisty mistrzostw świata i Europy w podnoszeniu ciężarów, olimpijczyka Pawła Rabczewskiego i Wandy Rabczewskiej. Doda również przez cztery lata trenowała lekkoatletykę (m.in. skok w dal i bieg na 100 m), czego efektem było mistrzostwo województwa w biegu na 1000 i 600 m, w skoku w dal i w pchnięciu kulą oraz brąz w biegu na 100 m na Mistrzostwach Polski. Sport porzuciła dla tańca i śpiewu. Karierę rozpoczęła w wieku 14 lat od występów w Teatrze Buffo Janusza Józefowicza (zagrała w Metrze i Przeżyj to sam). Zdobyła popularność dzięki udziałowi w reality show pn. Bar.
 
Od sześciu lat, gdy zdobyła Fryderyka za debiut roku, Doda święci triumfy na krajowych festiwalach piosenki, a jej płyty sprzedają się w rekordowych jak na nasze warunki nakładach. Ostatnia z nich, Diamond Bitch uzyskała status potrójnie platynowej. Kolekcjonuje Telekamery, Świry i Superjedynki. Na bielskiej estradzie artystka zaśpiewa swoje największe przeboje: Mam tylko ciebie, Kolejny raz, Szansa, Nie zawiedź mnie, Znak pokoju, Katharsis, Nie daj się.
 
Budki Suflera słucham odkąd byłem małą dziewczynką, czyli od zawsze. Z pewnością dłużej niż sięga moja pamięć. Zespół o tej nazwie powstał w 1969r. Założyło go kilku kolegów z LO w Lublinie. Od początku wokalistą grupy był Krzysztof Cugowski. Nazwa zespołu została wybrana na "chybił-trafił" ze słownika angielsko-polskiego. Po dokonaniu kilku nagrań i odbyciu kilku wyjazdów grupa się rozwiązała. Rok później Cugowski przyłączył się do zespołu Romualda Lipko "Zrzeszenie Cnót Wszelakich". Lipko – uznany od lat klawiszowiec i twórca wielu przebojów - grał wtedy na gitarze. Muzycy zostali przy nazwie Budka Suflera, ale tak naprawdę datę powstania kapeli wyznacza termin wydania pierwszego nagrania radiowego "Sen o dolinie" w lutym 1974r.
 
Od tego czasu Budka zdobyła wszystkie możliwe nagrody i wygrała wszelkie plebiscyty popularności, a zyskując wielu nowych zwolenników mogła zagrać tysiące koncertów w kraju, Europie Zachodniej i USA. W ciągu prawie 40 lat istnienia zespołu współpracowali z nim tacy wokaliści, jak: Alibabki, Stanisław Wenglorz, Beata Kozidrak, Izabela Trojanowska, Felicjan Andrzejczak, Urszula, Romuald Czystaw.

Nagrali 14 płyt studyjnych i ok. 20 innych albumów. W 1976r. muzycy wystąpili w filmie Marka Piwowskiego „Przepraszam, czy tu biją”. W 2000r. ich album „Bal wszystkich świętych” uzyskał status multiplatynowej płyty z tytułu sprzedaży 300 tys. egzemplarzy. Pod namiotem na Błoniach usłyszymy największe przeboje grupy. Na prezentacje wszystkich potrzebny byłby gigantyczny koncert trwający kilka dni i nocy non stop. Ja z radością posłucham takich utworów, jak: Jest taki samotny dom, Ona przyszła prosto z chmur, Tyle z tego masz, Nigdy nie wierz kobiecie, To nie tak miało być, Raqtime, Nowa Wieża Babel, Martwe morze, V bieg.
Jakkolwiek można byłoby narzekać na dobór artystów do poprzednich dwóch koncertów tegorocznego „Pożegnania lata”, dzisiejszy zestaw wydaje się być najmniej dyskusyjny. Nasi wieczorni goście wzajemnie się uzupełniają. Jednego - z racji wieku i wyglądu - najprzyjemniej jest tylko słuchać. Drugiego zaś – oglądać. Czego Państwu z serca życzę.
 
 
                                                                                        Robert Kowal

Patrz fotoreportaż z koncertu: www.bielsko.biala.pl/461,reportaze