Dwaj bielszczanie skopali samochód pracownika ochrony jednego z bielskich lokali i grozili ochroniarzowi śmiercią. Była to zemsta za to, że niedawno zabronił im wstępu do dyskoteki, gdyż byli pijani.  

Wczoraj wieczorem kierowca alfa romeo zatrzymał swój samochód na czerwonym świetle przed skrzyżowaniem ulic Starobielskiej i Słowackiego w Bielsku-Białej. Obok przechodzili dwaj mężczyźni, w których na widok kierowcy odżyły zadawnione urazy. Podbiegli do samochodu i siłą wyciągnęli z niego kierowcę. W czasie szarpaniny zagrozili mu pozbawieniem życia. Mężczyzna wyrwał się z rąk oprawców i zaczął uciekać. Chuligani nie mogąc pokiereszować wroga, uszkodzili mu samochód. Skopali karoserię i wybili szyby, powodując straty w wysokości 4 tys. zł.

W czasie ucieczki pokrzywdzony natknął się na policyjny patrol. Funkcjonariusze szybko zatrzymali wandali. 28-letni sprawca był trzeźwy, a jego 24-letni kolega miał we krwi przeszło promil alkoholu. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Za uszkodzenie mienia i groźby mogą spędzić w więzieniu najbliższe pięć lat.

                                                                                                                                                                                   mad