Znikające rowery
W ostatnich dniach prawdziwą plagą stały się kradzieże rowerów. Pozostawiane bez dozoru właścicieli, jednoślady giną sprzed sklepów, szkół, a także z korytarzy budynków i piwnic.
W minioną niedzielę z klatki schodowej bloku przy ulicy Wapienickiej w Bielsku-Białej złodziej skradł dwa rowery górskie o wartości 1300 zł. Nocą z czwartku na piątek włamywacz wybił szybę w drzwiach wejściowych bloku przy ulicy Grunwaldzkiej i ukradł trzy jednoślady o wartości blisko 3 tys. zł. W markecie przy ulicy Żywieckiej właścicielka pozostawiła swój rower przed kasami, po czym udała się na zakupy. Kiedy wróciła, po rowerze nie było już śladu.
Rower można stracić także na ulicy lub w parku, gdzie grasują złodzieje wyspecjalizowani w napadach na cyklistów. Tak było w sobotę wieczorem w Bielsku-Białej na ulicy Skrzydlewskiego, gdzie sprawca wyrwał z rąk właściciela rower górski o wartości 4 tys. zł.
Policja ostrzega, że przestępcy nie cofają się przed niczym, żeby się obłowić. Dlatego, jeśli są uzbrojeni w noże lub inne niebezpieczne przedmioty, lepiej nie stawiać oporu. Nawet najdroższy rower nie jest wart naszego zdrowia lub życia. Jeżeli już dojdzie do napadu, należy starać się zapamiętać wygląd napastnika, jego ubiór, obserwować drogę ucieczki i jak najszybciej wezwać policję.
mad

Klauzula informacyjna ›