Na terenie lotniska w Bielsku-Białej trwają doroczne juwenalia. Wczoraj po południu odbyły się pokazy lotnicze, a następnie koncerty zespołów Terapia, Plagiat199, Zabili Mi Żółwia oraz gwiazdy wieczoru - zespołu IRA. Drugi dzień Bielskich Juwenaliów 2009 zakończyła impreza pod nazwą „After Party”.
Wczoraj na lotnisku w Bielsku-Białej z każdą godziną zbierało się coraz więcej uczestników tegorocznych juwenaliów. Ale zabawa na całego rozpoczęła się dopiero wraz z występem zespołu Zabili Mi Żółwia, który na bielskiej estradzie obchodził swój 10. jubileusz. Grupa znana jest m.in. z występów na finałach WOŚP oraz festiwalu „Nie zabijaj”.
Prawdziwe tłumy zgromadziły się pod sceną o godz. 20.00. Koncert zespołu IRA był opóźniony o ponad pół godziny, lecz cierpliwość fanów została nagrodzona wielkimi hitami grupy, jak np. „Ikar” czy „Mocny”. Dzięki wielkiej energii płynącej ze sceny, IRA szczyci się mianem jednego z tych zespołów, które doskonale prezentują się na żywo.
Część publiczności była jednak rozczarowana występem Artura Gadowskiego i jego kolegów. Artyści twierdzą, że do Bielska-Białej jechali przez cały dzień. Stąd być może niektórzy widzowie odnieśli wrażenie, że grupa oszczędzała siły w trakcie koncertu na lotnisku w Aleksandrowicach. Niezadowoleni porównywali ten występ do niedawnego show zespołu Perfect, który tę poprzeczkę postawił bardzo wysoko.
Ale większość studentów, z którymi rozmawialiśmy, była bardzo zadowolona z występu. Gadowski nie musiał namawiać publiczności do wspólnego śpiewu. Utwory „Parę chwil”, „Mój dom”, „Nadzieja” czy „Szczęśliwego Nowego Jorku” na długo zastaną w pamięci fanów. Wszyscy, którzy dotrwali do „After Party” mogli nie tylko posilić się smakołykami z grilla, ale również skorzystać z uciech wesołego miasteczka.
                                                                                                                   Bożena Migdał