Wakacyjna działalność Studia Filmów Rysunkowych nie odbiega zasadniczo od całorocznego rytmu pracy. Jedyną  trudnością w zachowaniu odpowiedniego tempa są urlopy pracowników oraz mniejsza niż zazwyczaj ilość zorganizowanych grup szkolnych zainteresowanych wycieczką po studiu. Lecz nikt nie narzeka na brak zajęcia. Wyobraźnia twórcy pracuje przecież ciągle i nie sposób jej skanalizować w ośmiogodzinnej dniówce. 
 
Bielskie Studio Filmów Rysunkowych również podczas wakacji zaprasza dzieci i dorosłych
na popularnonaukowe prezentacje filmów animowanych. Z oferty tej korzystają w szczególności obozy i kolonie dla młodzieży szkolnej, zlokalizowane na terenie naszego regionu. Młodzi ludzie mają okazję uczestniczyć w krótkim wykładzie na temat animacji, połączonym ze zwiedzaniem ciekawych pracowni. Na koniec wycieczkowiczom pokazuje się filmy wyprodukowane w studiu. Taki zestaw atrakcji obok funkcji edukacyjnej i rozrywkowej ma na celu zaintrygować młodego człowieka, pobudzić go do odkrywania własnych pasji i zainteresowań.

Obecnie SFR, oprócz organizowania wycieczek dla młodzieży szkolnej, zajmuje się produkcją pełnometrażowego filmu animowanego pt. „Gwiazda Mikołaja”. Bohaterem opowieści jest znany wszystkim astronom – odkrywca, Mikołaj Kopernik. To bohater, który nie zapomina o swych dziecięcych marzeniach. Dzięki zdobytej wiedzy i ogromnej wierze dokonuje przełomowego odkrycia. Wstrzymuje Słońce i rusza Ziemię. Jest postacią, która idealnie wpisuje się w epokę wielkich odkryć. Wykorzystuje drzemiący w nim potencjał, odkrywa własną moc, która niesie go w kierunku poznania tajników nieba.

Miasto traci swoją szansę

 - Elektroniczną produkcję „Gwiazdy Mikołaja” planujemy zakończyć do końca tego roku, lecz premiera odbędzie się dopiero w roku następnym - w rozmowie z naszym portalem podkreśla Zdzisław Kudła, dyrektor bielskiego Studia Filmów Rysunkowych.

Z dumą musimy przyznać, że to właśnie u nas, w Bielsku-Białej powstały najpopularniejsze postaci polskiej animacji. Każdy pamięta „Przygody Bolka i Lolka”, zabawnego psa Reksia, czy profesora Baltazara Gąbkę. Na ich przygodach wielu z nas się wychowało. Wspólnie z nimi dorastaliśmy. Bolek i Lolek - pomysłowe urwisy, występując w ok. 200 filmach, zachwyciły zarówno młodych, jak i starszych widzów. Po latach są swoistym nośnikiem pamięci, który przenosząc nas w świat dzieciństwa, pozwala na nowo poznać jego sens i wartość. Ważne jest, aby dziś nie pozbawiać młodego pokolenia świadomości tak istotnego dla naszego miasta wydarzenia. Tego, że „urodziło” znakomitych bohaterów, stworzyło postacie, które zawojowały cały kraj oraz doczekały się ekranizacji również za granicą.

Studio Filmów Rysunkowych to wizytówka miasta, która przyniosła mu sławę na arenie międzynarodowej. Bohaterowie animacji przeszli do historii. Miasto powinno więc dołożyć wszelkich starań, aby popularyzować swoich małych bohaterów. Niewątpliwie, są oni symbolem tego miejsca, dodają mu uroku i splendoru.

 - Miasto nie wykorzystuje wizerunku Bolka i Lolka, aby przyciągnąć i zainteresować  turystów. Promocja wizerunku obu postaci przyczyniłaby się zdecydowanie do zwiększenia atrakcyjności tego regionu - mówi rodowity bielszczanin

Filozofia ta bliska jest kierownictwu SFR. Dlatego Studio wykonało już wstępny projekt  pomnika Bolka i Lolka, który miałby stanąć na terenie Bielska-Białej. Niestety, ograniczenia finansowe wstrzymują jego realizację. Na razie zdołano zgromadzić trzecią część szacowanej kwoty. Zwracając się o pomoc do miasta, wytwórnia nie otrzymała zadowalającej odpowiedzi. Zobaczymy co przyniosą kolejne lata. Miejmy nadzieję, że ktoś w końcu dostrzeże w tym przedsięwzięciu wielki potencjał, którego nie powinniśmy zmarnować.

                                                              Bolek i Lolek zamiast Neptuna?

 - Bielsko-Biała od zawsze kojarzyła mi się z wytwórnią filmów rysunkowych. To element jego kultury i tożsamości - podkreśla  pani Kasia, od roku mieszkająca w naszym mieście.-  Myślę, że jego charakter lepiej oddawałby pomnik Bolka i Lolka na bielskiej Starówce niż stojący tam Neptun

Kreskówki budują świat dziecka. Są nośnikiem wartości i znaczeń. Pokazują pozytywne i negatywne postawy, uczą rozwiązywać pierwsze problemy, stawiają pierwsze pytania. Z przykrością  należy stwierdzić, iż dziś coraz mniej dzieci ogląda spokojne, pełne łagodności animacje. Obecnie prym wiedzie ruch. Dzieci żywo reagują na animacje, które emanują przemocą, nieustanną akcją. Młody odbiorca szybko się nudzi. Dlatego zwykło się uważać, że należy zapewnić mu coraz to mocniejszych wrażeń.

Szczególnie teraz - gdy rynek dostarczający rozrywkę dziecku jest tak rozległy, że nie wiadomo, w którym kierunku podąża - potrzebny jest powrót do korzeni. Studio Filmów Rysunkowych może stać się szczególnym miejscem dla młodzieży odpowiednio do tego przygotowanej. W przeciwnym wypadku wycieczka szlakiem tajników polskiej sztuki rysowniczej stanie się przykrym obowiązkiem zamiast cennym źródłem informacji.

 - Dla grup z podstawówki oglądanie filmów rysunkowych jest zajęciem w ich mniemaniu zbyt dziecinnym - mówi jeden z pracowników SFR. - Zaczynają się nudzić, mają problemy z koncentracją, a ponadto są wulgarne. Ciężko je czymś zainteresować.

Mimo wszystko istnieje grupa dzieci, do której taki przekaz trafia i pozostaje w pamięci na długie lata. Dla nich właśnie to wszystko przy ul. Cieszyńskiej jest tworzone.

- Warto siać ziarna, bo gdy wszystkie zakwitną - łąka będzie kolorowa. Tak na temat istoty rozwijania zainteresowań u młodzieży wypowiada się dyrektor Kudła. Pięknie i bajkowo. Jak przystało na miejsce, gdzie urodzili się bohaterowie wielu pokoleń – Bolek i Lolek.


                                                                       Katarzyna Wala