W czasie minionego majowego weekendu nad bezpieczeństwem mieszkańców naszego regionu czuwało blisko 500 policjantów. Niestety, mieli ręce pełne roboty.

W pierwszy weekend maja zatrzymano 11 nietrzeźwych kierowców. Rekordzistą okazał się 61-letni mieszkaniec Żywca zatrzymany w sobotę w Szczyrku przez policjantów Wydziału Ruchu Drogowego. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca volkswagena miał aż 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Z podobnym „wynikiem” usiadł za kierownicę poloneza 27-letni mieszkaniec Jasienicy, który został zatrzymany przez policjantów na ulicy Strumieńskiej w swej rodzinnej miejscowości. Innemu pijanemu kierowcy promile tak mocno zaszumiały w głowie, że w czasie drogowej kontroli rzucił się na policyjnych wywiadowców z pięściami. Do incydentu doszło w Bielsku-Białej na ulicy Lipnickiej. 22-letni kierowca forda nie mógł pogodzić się z zatrzymaniem. Zaczęło się od wulgaryzmów kierowanych wobec stróżów prawa. Kiedy na alkomacie zobaczył wynik 2 promili alkoholu, próbował pobić policjantów.

Natychmiast go obezwładniono i zakuto w kajdanki. Teraz odpowie nie tylko za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale także za znieważenie policjantów i naruszenie ich nietykalności. Są to przestępstwa, za które można trafić do więzienia nawet na trzy lata.

Policjanci komisariatu II otrzymali wczoraj informację, że na jednej z parkowych ławek przy ulicy Pocztowej w Bielsku-Białej siedzi nietrzeźwy mężczyzna. Dżentelmen ów pił piwo i "opiekował się" swoim agresywnym psem. W czasie interwencji zwierzę wyrywało się ze smyczy i szczekało na przechodzące dzieci.

Ponieważ właściciel psa był pijany, policjanci mieli problem z nawiązaniem z nim kontaktu. Na pomoc wezwano funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy przewieźli agresywnego czworonoga do schroniska dla zwierząt. Jego pan natomiast trafił do izby wytrzeźwień. Podczas pobytu w izbie zachowywał się arogancko i wulgarnie wobec stróżów prawa, groził im pozbawieniem życia. W tej sytuacji obezwładniono go i umieszczono na specjalnym łóżku z pasami obezwładniającymi.

                                                                                                                                                                  Bożena Migdał