Od jutra w okolicznych lasach oraz na polach i łąkach, a nawet w parkach czy ogródkach działkowych możemy natrafić na dziwne brunatne kostki o zapachu zepsutej ryby. Pod żadnym pozorem nie należy ich dotykać. To szczepionki dla lisów.

W okresie od 1 do 15 maja roku na terenie całego województwa śląskiego prowadzona będzie akcja zrzucania z samolotów szczepionek dla lisów. Szczepionka zatopiona jest w przynęcie w postaci małych brunatnych kostek  o zapachu mocno zepsutej ryby. Zapach ten lisy wyczuwają z odległości ok. 800 metrów. Szczepionki zostaną wyłożone nie tylko w lasach, ale i na pozostałych terenach zielonych, np. na polach, łąkach, w ogródkach działkowych, a nawet w parkach.

W przypadku natrafienia na takie znalezisko nie należy go podnosić, dotykać czy nawet kopać. Lisy, wyczuwając zapach człowieka, nie zjedzą już takiej kostki. Przynęta nie jest niebezpieczna dla ludzi, lecz w przypadku kontaktu z płynną zawartością kapsułki trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Dodatkowo, ręce oraz inne części ciała, które miały kontakt  z płynną szczepionką należy bezzwłocznie umyć bieżącą wodą z mydłem .

Organizatorzy informują, że przez dwa tygodnie po przeprowadzeniu akcji nie wolno wyprowadzać zwierząt domowych na tereny niezabudowane. Akcja będzie prowadzona przy użyciu samolotów AN-2 startujących z lotniska Katowice - Muchowiec. Szczepionka zostanie wyłożona z wysokości około 200 metrów na obszarze ponad 10 tys. km kw. powierzchni zielonych. Będzie to średnio 20 dawek szczepionki na 1 km kw. W sumie na terenie całego województwa śląskiego zostanie wyłożonych 202 610 dawek szczepionki.

Akcja wykładania szczepionek w województwie śląskim odbywa się dwa razy do roku: wiosną i  jesienią. Środki na nią pochodzą z rezerwy budżetu państwa.  W wyniku prowadzonej do tej pory akcji szczepienia lisów wolno żyjących obserwuje się poważny spadek wystąpień wścieklizny wśród zwierząt.

                                                                                                                                                                                mad