Bielszczanie są wszędzie
Jarmark Dominikański w Gdańsku jest gigantyczną imprezą handlową adresowaną do turystów. Skali tego przedsięwzięcia nie da się porównać z jakimkolwiek wydarzeniem komercyjnym i artystycznym na Podbeskidziu. Na jarmarku rokrocznie bywają liczni goście z naszego regionu, a wiele bielskich firm i osób prywatnych tradycyjnie wystawia swoje stoiska. Może więc warto przyjrzeć się organizacji imprezy, by zapożyczyć z niej to, co najlepsze?
Jarmark św. Dominika jest organizowany w Gdańsku od prawie 750 lat. Początkowo handlowano wyłącznie na placu Dominikańskim, lecz w miarę wzrostu popularności imprezy stragany zajmowały coraz to większą połać miasta. Dziś handel uliczny odbywa się na terenie Głównego Miasta, przy czym lokalizacja stoisk zależy od branży oraz wybranego przez klienta standardu ekspozycji.
Stoiska wielobranżowe zlokalizowane są na ulicy Szerokiej oraz przy Grobli I i II. Znajdują się w pawilonie oraz namiotach dostarczonych przez organizatora jarmarku. Te ostatnie nie są przesadnie obszerne, ale 6 m2 w zupełności wystarczy, by zaprezentować produkty będące wizytówką firm średnich i małych. Namioty o podobnej wielkości oraz czterometrowe ustawiono też na ulicach św. Ducha, Długiej, Tkackiej oraz na Targu Węglowym i Długim Targu. Są przeznaczone dla artystów, rzemieślników i osób sprzedających pamiątki.
Przy Tkackiej dodatkowo można wynająć domki drewniane zbudowane w stylistyce przypominającej gdańską kamieniczkę. Część wystawców korzysta z własnych stoisk. Także kolekcjonerzy różnych branż eksponują swoje zbiory na stoiskach własnych. Można ich odnaleźć na ulicach Straganiarskiej, Targu Rybnym, Warzywniczej i Podwalu Staromiejskim. W tym sektorze rozłożył swój kram m.in. kolekcjoner antyków i staroci z Żywca.
We wszystkich rejonach wystawienniczych znajdują się punkty gastronomiczne. Jest ich całe mnóstwo, na każdym kroku. Menu jest standardowe i przypomina stoiska znane choćby z Tygodnia Kultury Beskidzkiej – szaszłyki, kiełbasy, golonki, pieczone ziemniaki, karkówka z grilla. Brakuje tylko smażonych ryb. Na bodaj wszystkich stoiskach dostępny jest napój o nazwie Specjal, gdyż jego producent jest głównym sponsorem jarmarku. Ciekawostką jest fakt, że właścicielem tej marki jest ...Grupa Żywiec.
Ogromna część wystawców, artystów i widzów spotyka się na jarmarku co roku. My podczas kilkugodzinnej wizyty zobaczyliśmy w ludzkiej ciżbie kilku znajomych z Bielska-Białej. Duch naszego miasta był obecny w wielu miejscach. Np. pani na stoisku z biżuterią mile wspominała okres studiów w Krakowie i wypady w wolnym czasie w Beskidy.
Jarmark Dominikański trwa trzy tygodnie. Za rezerwację stoiska płaci się w dwóch ratach. Ostatnią - na dwa tygodnie przed otwarciem imprezy. Np. za nieco ponad sześciometrowe stoisko w pawilonie wielobranżowym z podłączeniem do prądu trzeba zapłacić łącznie 5,7 tys. zł. Powierzchnia pod stoisko własne kosztuje rzemieślnika ponad 4 tys. PLN, a pod stoisko kolekcjonerskie – nieco ponad tysiąc. Najmniej płacą artyści, którzy zajmują jeden metr powierzchni wystawienniczej (560 zł). Ponadto można wykupić prawo do jednodniowego uczestnictwa w imprezie bez rezerwacji miejsca. Za zajęcie każdego m2 trzeba wówczas zapłacić 65 zł dziennie.
O przynależności do danej branży decydują organizatorzy. Aby uzyskać ulgę za wynajem stoiska, artyści muszą dołączyć kopię dyplomu szkoły lub uczelni plastycznej albo legitymacji związku artystów plastyków. Rzemieślnicy zaś okazują świadectwo przynależności do cechu.
Wśród setek wystawców odnaleźliśmy dwie firmy pochodzące z Bielska-Białej. W sektorze wielobranżowym wynajął stoisko przedsiębiorca, który handluje artykułami gospodarstwa domowego, robotami kuchennymi i garnkami żeliwnymi. Na jarmarku nasze miasto reprezentuje też stragan ze szkłem artystycznym. W biurze organizatora imprezy poproszono jednak nasz portal, aby w artykule nie ujawniał danych tych firm.
Zawierając umowę o udziale w jarmarku, kontrahent otrzymuje gwarancję ochrony swojego wizerunku. To dla nas niezrozumiała praktyka, gdyż listy wystawców uczestniczących w innych targach organizowanych przez tę samą agencję są dostępne w internecie. Zdołaliśmy się dowiedzieć tylko, że bielscy przedsiębiorcy przyjeżdżają do Gdańska corocznie od wielu już lat.
Całe miasto żyje jarmarkiem. Jest on najważniejszym przedsięwzięciem gdańskiego ratusza, któremu podporządkowane są inne imprezy miejskie. Ulicznemu handlowaniu towarzyszy zatem imponująca część artystyczna. W Muzycznej Gospodzie na Targu Węglowym odbywają się konkursy, koncerty, lekcje tańca, karaoke. Imprezę św. Dominika otworzył koncert Stachurskiego, a 16 sierpnia zakończy ją Doda. Tydzień później artystka wystąpi przed bielską publicznością na „Pożegnaniu Lata”.
Są też nocne, plenerowe projekcje filmowe w kinie pod chmurka na placu Dominikańskim (w tym najnowsze polskie produkcje). Nocne zwiedzanie wieży i krypty w kościele św. Mikołaja, wystawy malarstwa, rzeźby i grafiki, uliczne dyskusje na kontrowersyjne tematy, teatrzyki i warsztaty plastyczne dla dzieci, odpust i specjalne msze święte, kilka festiwali muzycznych, koncerty muzyki poważnej na placach, występy folklorystyczne, turnieje taneczne, hyde park dla dzieci, liczne imprezy sportowe (np. festiwal kajakowy).
W natłoku wydarzeń, które w innym miejscu i czasie miałyby rangę najważniejszej imprezy w mieście nas szczególnie zainteresowała oferta dla internautów. Na placu Kobzdeja funkcjonuje kafejka, w której można za darmo błądzić po sieci. Przebojem jest jednak specjalna ławeczka na Zieleńcu Heweliusza. Każdy kto na niej usiądzie znajduje się w obiektywie kamery zamontowanej na ścianie budynku znajdującego się naprzeciwko. Obraz w dużym zbliżeniu jest widoczny na gdańskiej stronie internetowej. Wystarczy teraz zadzwonić do rodziny lub znajomych, którzy posiadają dostęp do netu, aby obejrzeli żywą widokówkę z Jarmarku Dominikańskiego. To najlepszy dowód, że się tam było...
Jarmark potrwa do 17 sierpnia.
Patrz fotoreportaż z Jarmarku Dominikańskiego: www.bielsko.biala.pl/453,reportaze
Jarmark św. Dominika jest organizowany w Gdańsku od prawie 750 lat. Początkowo handlowano wyłącznie na placu Dominikańskim, lecz w miarę wzrostu popularności imprezy stragany zajmowały coraz to większą połać miasta. Dziś handel uliczny odbywa się na terenie Głównego Miasta, przy czym lokalizacja stoisk zależy od branży oraz wybranego przez klienta standardu ekspozycji.
Stoiska wielobranżowe zlokalizowane są na ulicy Szerokiej oraz przy Grobli I i II. Znajdują się w pawilonie oraz namiotach dostarczonych przez organizatora jarmarku. Te ostatnie nie są przesadnie obszerne, ale 6 m2 w zupełności wystarczy, by zaprezentować produkty będące wizytówką firm średnich i małych. Namioty o podobnej wielkości oraz czterometrowe ustawiono też na ulicach św. Ducha, Długiej, Tkackiej oraz na Targu Węglowym i Długim Targu. Są przeznaczone dla artystów, rzemieślników i osób sprzedających pamiątki.
Ulga dla artystów
Przy Tkackiej dodatkowo można wynająć domki drewniane zbudowane w stylistyce przypominającej gdańską kamieniczkę. Część wystawców korzysta z własnych stoisk. Także kolekcjonerzy różnych branż eksponują swoje zbiory na stoiskach własnych. Można ich odnaleźć na ulicach Straganiarskiej, Targu Rybnym, Warzywniczej i Podwalu Staromiejskim. W tym sektorze rozłożył swój kram m.in. kolekcjoner antyków i staroci z Żywca.
We wszystkich rejonach wystawienniczych znajdują się punkty gastronomiczne. Jest ich całe mnóstwo, na każdym kroku. Menu jest standardowe i przypomina stoiska znane choćby z Tygodnia Kultury Beskidzkiej – szaszłyki, kiełbasy, golonki, pieczone ziemniaki, karkówka z grilla. Brakuje tylko smażonych ryb. Na bodaj wszystkich stoiskach dostępny jest napój o nazwie Specjal, gdyż jego producent jest głównym sponsorem jarmarku. Ciekawostką jest fakt, że właścicielem tej marki jest ...Grupa Żywiec.
Ogromna część wystawców, artystów i widzów spotyka się na jarmarku co roku. My podczas kilkugodzinnej wizyty zobaczyliśmy w ludzkiej ciżbie kilku znajomych z Bielska-Białej. Duch naszego miasta był obecny w wielu miejscach. Np. pani na stoisku z biżuterią mile wspominała okres studiów w Krakowie i wypady w wolnym czasie w Beskidy.
Jarmark Dominikański trwa trzy tygodnie. Za rezerwację stoiska płaci się w dwóch ratach. Ostatnią - na dwa tygodnie przed otwarciem imprezy. Np. za nieco ponad sześciometrowe stoisko w pawilonie wielobranżowym z podłączeniem do prądu trzeba zapłacić łącznie 5,7 tys. zł. Powierzchnia pod stoisko własne kosztuje rzemieślnika ponad 4 tys. PLN, a pod stoisko kolekcjonerskie – nieco ponad tysiąc. Najmniej płacą artyści, którzy zajmują jeden metr powierzchni wystawienniczej (560 zł). Ponadto można wykupić prawo do jednodniowego uczestnictwa w imprezie bez rezerwacji miejsca. Za zajęcie każdego m2 trzeba wówczas zapłacić 65 zł dziennie.
O przynależności do danej branży decydują organizatorzy. Aby uzyskać ulgę za wynajem stoiska, artyści muszą dołączyć kopię dyplomu szkoły lub uczelni plastycznej albo legitymacji związku artystów plastyków. Rzemieślnicy zaś okazują świadectwo przynależności do cechu.
Wśród setek wystawców odnaleźliśmy dwie firmy pochodzące z Bielska-Białej. W sektorze wielobranżowym wynajął stoisko przedsiębiorca, który handluje artykułami gospodarstwa domowego, robotami kuchennymi i garnkami żeliwnymi. Na jarmarku nasze miasto reprezentuje też stragan ze szkłem artystycznym. W biurze organizatora imprezy poproszono jednak nasz portal, aby w artykule nie ujawniał danych tych firm.
Zawierając umowę o udziale w jarmarku, kontrahent otrzymuje gwarancję ochrony swojego wizerunku. To dla nas niezrozumiała praktyka, gdyż listy wystawców uczestniczących w innych targach organizowanych przez tę samą agencję są dostępne w internecie. Zdołaliśmy się dowiedzieć tylko, że bielscy przedsiębiorcy przyjeżdżają do Gdańska corocznie od wielu już lat.
Żywa widokówka z Gdańska
Całe miasto żyje jarmarkiem. Jest on najważniejszym przedsięwzięciem gdańskiego ratusza, któremu podporządkowane są inne imprezy miejskie. Ulicznemu handlowaniu towarzyszy zatem imponująca część artystyczna. W Muzycznej Gospodzie na Targu Węglowym odbywają się konkursy, koncerty, lekcje tańca, karaoke. Imprezę św. Dominika otworzył koncert Stachurskiego, a 16 sierpnia zakończy ją Doda. Tydzień później artystka wystąpi przed bielską publicznością na „Pożegnaniu Lata”.
Są też nocne, plenerowe projekcje filmowe w kinie pod chmurka na placu Dominikańskim (w tym najnowsze polskie produkcje). Nocne zwiedzanie wieży i krypty w kościele św. Mikołaja, wystawy malarstwa, rzeźby i grafiki, uliczne dyskusje na kontrowersyjne tematy, teatrzyki i warsztaty plastyczne dla dzieci, odpust i specjalne msze święte, kilka festiwali muzycznych, koncerty muzyki poważnej na placach, występy folklorystyczne, turnieje taneczne, hyde park dla dzieci, liczne imprezy sportowe (np. festiwal kajakowy).
W natłoku wydarzeń, które w innym miejscu i czasie miałyby rangę najważniejszej imprezy w mieście nas szczególnie zainteresowała oferta dla internautów. Na placu Kobzdeja funkcjonuje kafejka, w której można za darmo błądzić po sieci. Przebojem jest jednak specjalna ławeczka na Zieleńcu Heweliusza. Każdy kto na niej usiądzie znajduje się w obiektywie kamery zamontowanej na ścianie budynku znajdującego się naprzeciwko. Obraz w dużym zbliżeniu jest widoczny na gdańskiej stronie internetowej. Wystarczy teraz zadzwonić do rodziny lub znajomych, którzy posiadają dostęp do netu, aby obejrzeli żywą widokówkę z Jarmarku Dominikańskiego. To najlepszy dowód, że się tam było...
Jarmark potrwa do 17 sierpnia.
Robert Kowal
Patrz fotoreportaż z Jarmarku Dominikańskiego: www.bielsko.biala.pl/453,reportaze
Artykuł wyświetlono 2033 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›