Niewiele brakowało, aby siatkarze BBTS Bielsko-Biała sprawili niespodziankę w pierwszym meczu barażowym o awans do PlusLigi. Niestety, bielszczanie ulegli Jadarowi Radom 2:3. Dziś będą mieli szansę wyrównania stanu rywalizacji.

Pierwsza partia tego ważnego meczu była wyrównana. W początkowej fazie seta radomianie odskoczyli siatkarzom ze stolicy Podbeskidzia. Kluczowym był moment przy stanie 6:6, kiedy to podopieczni Janusza Sucha odnotowali serię skutecznych ataków, odskakując nawet na 6 punktów (14:8). Ambitni zawodnicy BBTS rzucili się do szaleńczego pościgu, doprowadzając do stanu 24:23 (dla Jadaru). W emocjonującej końcówce tego seta więcej zimnej krwi zachowali jednak gospodarze, zwyciężając 25:23.

Początek drugiej odsłony był również wyrównany. Do stanu 10:10 walka toczyła się „punkt za punkt” i wtedy podopieczni Grzegorza Wagnera serią zdobyli cztery punkty, co wydawało się w miarę komfortową przewagą. Bielszczanie zdołali roztrwonić tę kilkupunktową zaliczkę, a zawodnicy Jadaru objęli prowadzenie 22:21. Siatkarze BBTS ocknęli się w odpowiednim momencie. Po dramatycznym finale tej rozgrywki, zwyciężyli 25:23. Tym samym oprowadzili do wyrównania stanu rywalizacji.

Trzecia partia toczyła się pod dyktando Jadaru Radom. Do stanu 21:18 cały czas utrzymywała się 2-3 punktowa przewaga gospodarzy. I wtedy stała się rzecz niespotykana nazbyt często na siatkarskich parkietach. Zawodnicy BBTS zdobyli siedem punktów z rzędu! Szczególnie dobrze w końcówce tego seta funkcjonował blok ekipy Wagnera. Po tak szokującym zakończeniu tej partii, BBTS objął prowadzenie 2:1 w setach.

Niestety, siatkarze z Podbeskidzia kolejne starcie przegrali. Do wyniku 14:14 żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć swojemu rywalowi. Ta sztuka w końcu udała się gospodarzom, którzy konsekwentnie od tego momentu powiększali przewagę, wieńcząc seta zwycięstwem 25:20.

O losach meczu zadecydował więc tie-break. Pierwszy punkt zdobył Tomasz Tomczyk. To było jedyne prowadzenie zawodników z Bielska-Białej w tej partii. Kolejne wymiany zdominowali siatkarze Jadaru, którzy ostatecznie zwyciężyli w piątym starciu 15:11, a cały mecz 3:2.

Pierwsza potyczka pokazała, że „nie taki Jadar straszny” i można go pokonać. Nawet na radomskim parkiecie. Dziś - drugie starcie.

Jadar Radom - BBTS Bielsko-Biała 3:2 (25:23, 23:25, 21:25, 25:20, 15:11)

Wyjściowe „szóstki”:
Jadar: Kosok, Pawliński, Żaliński, Salas, Hernandez, Terlecki - Stańczak.
BBTS: Kałasz, Tomczyk, Gaca, Jaszewski, Mikołajczak, Pająk - Sufa.

                                                                                                                                                             Paweł Hetnał