Dzieci mają problem
Dzieciaki boją się wejść na boisko szkolne z obawy, że ktoś je przepędzi. Raz firma ochroniarska, następnie zamknięta brama. Włóczą się po osiedlach, hałasują sąsiadom, wymyślając coraz to „ciekawsze” zabawy. Brak odpowiednich miejsc przeznaczonych na rozrywkę bądź utrudniony dostęp do nich, zdecydowanie nie jest dobrym zabiegiem pedagogicznym. Dzieci zmuszone są do organizowania sobie wakacyjnej rozrywki we własnym zakresie. A to często kiepsko się kończy…
Na wielu bielskich osiedlach nie ma porządnego boiska. Infrastruktura sportowa kuleje, gdyż mało kto interesuje się jej rozwojem. Młodzież szczególnie w okresie wakacji odczuwa nieodpartą potrzebę ruchu, sportu na świeżym powietrzu. Konieczne są odpowiednie warunki i sprzyjające miejsca. Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji są boiska szkolne, na których i my czasem gramy - podkreślają amatorzy piłki nożnej z Osiedla Złote Łany
Patrząc z perspektywy władz szkoły, zrozumiała staje się obawa przed ponoszeniem przykrych konsekwencji za ewentualne kontuzje czy inne losowe wypadki na terenie boiska. Niechciane bijatyki, przejawy agresji, męskie porachunki mogą przysporzyć wiele kłopotu władzom szkoły. Ponadto łatwy dostęp na jej teren mają wandale, którzy w bezmyślny sposób niszczą cudzą własność. Dodatkowo często remontowane podczas wakacji obiekty szkolne kuszą niechcianych chuliganów. Pozostaje pytanie, jak wyjść z tej sytuacji?
-Uczniowie mogą korzystać podczas wakacji z terenu boiska szkolnego w godzinach otwarcia szkoły – podkreśla Marek Janik, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 20. Podobnie inne szkoły wychodzą z założenia, że boiska są dla uczniów często głównym źródłem rozrywki, której nie należy im odbierać.
Swoistym złotym środkiem byłaby obecność nauczyciela, bądź innej odpowiedniej na to stanowisko osoby, która dyżur odbywałaby na terenie boiska w wyznaczonych godzinach. Zarówno szkoła jak i dzieci byłyby wtedy bezpieczne. Problemem staje się jednak wygospodarowanie odpowiednich funduszy na to przedsięwzięcie. Możliwością jest również otwarcie boisk pod warunkiem, że odpowiedzialność za dzieci na nim przebywające, wezmą rodzice.
Dzieci kręcą się wokół własnych osiedli, szukają możliwości, które by ich zaciekawiły, dostarczyły pozytywnych emocji. Szkoła powinna wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom, nie tylko pozwolić uczniom przebywać na jej terenie, ale zaintrygować ciekawym pomysłem. Czasem nawet najbardziej prozaiczny pomysł byłby innowacyjny, dla zmęczonych nudą młodych ludzi.
Szkoła kojarzy się dziecku głównie z obowiązkami, nauką, zasadami, których należy przestrzegać. Wakacje stanowią idealny czas do tego, aby walczyć z tego typu stereotypami. Szkoła ma w swoich ramionach wielki potencjał, który potrzebuje tylko odpowiedniego pomysłu i chętnych do jego realizacji. Oczywiście ciekawym rozwiązaniem, coraz częściej stosowanym przez bielskie szkoły, są półkolonie. Zapewniają dzieciom aktywny wypoczynek, pokazują inny, zdecydowanie bardziej przyjazny charakter szkoły.
Młodzież czuje potrzebę aktywnego rozładowania własnych emocji. Niewątpliwie jednym z najlepszych sposobów na to stanowi wysiłek fizyczny. Sport, oprócz korzystnego wpływu na kondycję fizyczną, jest idealnym pomysłem na spędzanie wolnego czasu. Piłka nożna, siatkówka, koszykówka oraz inne gry zespołowe, dostarczają wielu radości, pozytywnie wpływając na samopoczucie. Ponadto gry zespołowe budują więzi międzyludzkie, tak ważne i istotne w okresie dorastania. Kontakt z rówieśnikami czy starszymi kolegami, wpływa na kształtowanie osobowości, postaw i społecznie akceptowanych zachowań. Zdecydowanie lepiej młodym ludziom uczyć się zdrowej rywalizacji niż „włóczyć” się bez celu po klatkach schodowych. Dzieci podatne są na wpływy, dlatego należy nimi mądrze pokierować.
Nie sposób dotrzeć do wszystkich szkół, zbadać ich politykę radzenia sobie z problemem odpowiedniego zagospodarowania uczniom czasu podczas wakacji. Miejmy jednak nadzieję, że ta sprawa stanie się priorytetem w najbliższych latach i wszystkie boiska, jak i inne obiekty szkolne, będą stały dla dzieci otworem - nie tylko w roku szkolnym!
Katarzyna Wala
Komentarze 8
Chleb typu KR-IRL i to ten chleb wyłącznie.
Spożycie chleba typu KR-IRL oraz żywności wg tabel tzw.
Indeks Żywieniowy, tj. IŻ produktu GWARANTUJĄ powrót do sylwetki bez nadwagi i otyłości w okresie 3-8 m-cy oraz wzorcowe odżywienie komórek nerwowych mózgu skutkujące polepszeniem kreatywności myślenia, również dużą energię eliminującą zmęczenie.
Przepis ten jest zamieszczony na stronie internetowej, ADRES:
www.magdalirl.com.pl
Niezwykle ważna jest też wiedza z książki pt.:
PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Mamy swoje zdrowie we WŁASNYCH rękach, to zdecydujmy zatem, jak ma wyglądać nasza przyszłość.
NIE możemy być GŁODNI !!. Jeśli nie potrafimy opanować głodu to żadna DIETA nie ma SENSU !!.
Ta wiedza to puenta pozytywnego i energetycznego życia, którego jakość należy NIEZWŁOCZNIE poprawić.
Spróbujmy tak jeść, a optyka postrzegania rzeczywistości będzie dla nas nowym wartościowym doznaniem.
Dobre samopoczucie i niskie koszty są nagrodą za tę wiedzę dla wszystkich pragnących zdrowo żyć.
L. O. Łódź
Pracujący zawodowo ludzie mają więcej niż dwa tygodnie urlopu, który mogą wybrać w zaplanowanym czasie i np. pojechać na tańsze posezonowe wczasy - nauczyciel musi odpoczywać w sezonie. Czy pracującym zawodowo podzas ich 28 dni (5,5 tyg,)urlopu też każesz wykonywać swoje czynności służbowe??? Kolejarze mogliby na urlopie pilnować rogatek...

Klauzula informacyjna ›