Tylko w ciągu ostatniej doby bielscy strażacy byli wzywani aż siedem razy do pożarów suchej trawy. Mimo ostrzeżeń straży pożarnej to niebezpieczne zjawisko wciąż przybiera na sile.

W bielskiej Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej poinformowano nas, że minionej doby odnotowano siedmiokrotne wezwania do pożarów traw na terenie Bielska Białej, Czechowic-Dziedzic, Kóz oraz w Czańcu. Walka z ogniem i bezmyślnością ludzi, którzy palą własne łąki trwa od kiedy tylko zszedł śnieg. Zgłoszeń zamiast ubywać, to przybywa. Na szczęście, na razie nie było przypadków ofiar wśród ludzi, ale giną zwierzęta i niszczona jest przyroda.

Wczoraj na pl. Chrobrego miał się odbyć happening przeciwko wypalaniu traw. Z powodu żałoby narodowej został jednak przeniesiony na 22 kwietnia.

        mad