Okazuje się, że dentysta, to zawód podwyższonego ryzyka. Wczoraj po południu w jednym z bielskich gabinetów stomatologicznych pani doktor ujrzała lufę pistoletu, bo klient był niezadowolony z jej usług.

Wczoraj około godz. 17.00 w gabinecie dentystycznym rozegrała się czarna komedia. 67-letni pacjent zagroził dentystce pozbawieniem jej życia. I bynajmniej nie było to popularne, nic nie znaczące "zabiję cię".

Już podczas rejestracji mężczyzna sprawiał pewne problemy i był pobudzony. Żalił się na wykonane 2 lata temu usługi protetyczne. Kiedy usiadł na fotelu sięgnął do saszetki i wydobył z niej broń.

Pracownicy gabinetu powiadomili o zdarzeniu policjantów, którzy zatrzymali sprawcę. Po zbadaniu nietypowego pacjenta, stwierdzono, że miał we krwi ponad promil alkoholu. Okazało się także, że broń, która miała przestraszyć lekarkę była jedynie atrapą. Mężczyzna odpowie za groźby, może za to trafić do więzienia nawet na 2 lata.


mad