Będą rozmowy ostatniej szansy
Jeśli dojdzie do strajku w szpitalu psychiatrycznym, wstrzymamy środki na jego restrukturyzację- mówi starosta bielski Andrzej Płonka. Powiat bielski jest organem prowadzącym dla specjalistycznego ZOZ.
Związkowcy od roku domagają się wzrostu wynagrodzeń, grożą protestem. W czwartek ma dojść do rozmów ostatniej szansy z dyrekcją placówki.
-Tegoroczny kontrakt jest prawie o 20 proc. większy niż poprzedni, ale żeby było z czego wypłacić podwyżki, trzeba go realizować- mówi starosta. I dodaje, że placówki nie stać na protest, który będzie oznaczał brak realizacji kontraktu NFZ.
-Nieustannie apeluję do pracowników i szefów związku, aby wstrzymali te działania. To do niczego nie prowadzi. Nas, jako powiatu na to nie stać, tym bardziej w czasach kryzysu- mówi starosta.
Płonka liczy, że obie strony konfliktu dojdą do porozumienia.
-Wiemy, że jest kryzys, ale my domagamy się podwyżek od roku. Wtedy nie było kryzysu– mówi Andrzej Kliś, szef związku Inicjatywa Pracownicza przy psychiatryku. Na konkretne rozmowy czekamy od dawna. Sytuacja wygląda tak, że jeśli nie podejmujemy radykalnych środków albo media się nie zainteresują sprawą, to nikt z nami nie rozmawia- dodaje Kliś.
Źródło: Radio Bielsko
Związkowcy od roku domagają się wzrostu wynagrodzeń, grożą protestem. W czwartek ma dojść do rozmów ostatniej szansy z dyrekcją placówki.
-Tegoroczny kontrakt jest prawie o 20 proc. większy niż poprzedni, ale żeby było z czego wypłacić podwyżki, trzeba go realizować- mówi starosta. I dodaje, że placówki nie stać na protest, który będzie oznaczał brak realizacji kontraktu NFZ.
-Nieustannie apeluję do pracowników i szefów związku, aby wstrzymali te działania. To do niczego nie prowadzi. Nas, jako powiatu na to nie stać, tym bardziej w czasach kryzysu- mówi starosta.
Płonka liczy, że obie strony konfliktu dojdą do porozumienia.
-Wiemy, że jest kryzys, ale my domagamy się podwyżek od roku. Wtedy nie było kryzysu– mówi Andrzej Kliś, szef związku Inicjatywa Pracownicza przy psychiatryku. Na konkretne rozmowy czekamy od dawna. Sytuacja wygląda tak, że jeśli nie podejmujemy radykalnych środków albo media się nie zainteresują sprawą, to nikt z nami nie rozmawia- dodaje Kliś.
Źródło: Radio Bielsko
Artykuł wyświetlono 842 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›