Szklane oko szkołę tuczy
Trwają jeszcze wakacje, więc dzieci się cieszą. Podobna radość panuje od kilku dni w kilku bielskich szkołach, które otrzymały pieniądze na monitoring. Kasy jest wprawdzie znacznie mniej niż potrzeba, ale i tak dobrze spożytkowana dotacja zwiększy bezpieczeństwo naszych dzieci pobierających naukę w placówkach publicznych.
Program jest rządowy. Dotyczy „zapewnienia bezpiecznych warunków nauki, wychowania i opieki w publicznych szkołach i placówkach”. W ramach tego programu samorządy w województwie śląskim wystąpiły z wnioskami o dofinansowanie 638 placówek na łączna kwotę ponad 10 mln zł. Przed kilkoma dniami Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało o przyznaniu dotacji na ten tok. Okazało się, że Śląsk otrzymał nieco ponad piątą część kwoty, o którą prosił. W sumie 2,28 mln zł.
Znaczną część tej pomocy skierowano do szkół bielskich. Dotację uzyskało dziewięć placówek. Najwięcej, bo ponad 14 tys. zł, dostało Gimnazjum nr 1. Ale były też takie, które nie otrzymały ani grosza, choć wedle oceny miejskich władz oświatowych, znajdują się w pilnej potrzebie. Wśród tych pominiętych przez resort są Zespół Szkół Gastronomicznych, który występował o 16 tys. zł oraz Zespół Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących (23 tys.zł).
- MEN potraktowało nasze wnioski z nadspodziewaną przychylnością – podkreśliła w rozmowie z portalem wicedyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty, Bożena Graboń. – Dostaliśmy ok.70 proc. wnioskowanych środków. Łącznie prawie 100 tys. zł.
Za pieniądze uzyskane z tej dotacji w obdarowanych placówkach zostanie zainstalowany monitoring. Są to z reguły duże placówki dysponujące rozległymi terenami zielonymi. Ich kierownictwo oraz nauczyciele borykają się z problemem chuliganów, którzy przychodzą do szkół z zewnątrz. Trzeba się także przyjrzeć zachowaniu własnych uczniów.
Pomoc otrzymały dwie placówki z oddziałami integracyjnymi oraz Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii.
- O tego rodzaju dotację staraliśmy się już po raz drugi – powiedziała nam Natalia Trela, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6. – W ub.r. przyznano nam wprawdzie pieniądze, lecz na skutek jakichś problemów formalnych nie dotarły do szkoły. Obecnie otrzymaliśmy 13,6 tys. zł. Proszę mi wierzyć, bardzo się z tego cieszymy.
Pani Trela kieruje szkołą integracyjną zlokalizowaną przy os. Kopernika. Z tego powodu ocenia potrzeby swojej placówki jako specjalne. Wokół jest sporo terenów zielonych. Codziennie rano personel zbiera z boiska puste butelki, gdyż po południu i wieczorem chuligani piją tam alkohol i ćpają. Pedagodzy nie chcą dopuścić, aby uczniowie oglądali takie patologiczne obrazki. Alarm elektroniczny i patrole agencji ochroniarskiej nie wystarczają.
Dyrekcja SP nr 6 sporządziła projekt poprawy bezpieczeństwa na terenie szkolnym poprzez zainstalowanie ośmiu kamer, w tym czterech na zewnątrz budynku. Niezbędny sprzęt wraz z komputerem i okablowaniem miał kosztować ok.22 tys. zł. Środki, które szkoła uzyskała z MEN nie wystarczą więc na wszystko, lecz ważny jest początek. Z czasem monitoring zostanie uzupełniony. Fundusze, które bielskie szkoły otrzymały z rządowego programu bezpieczeństwa w oświacie, to tylko połowa realnych kosztów instalacji. Resztę dokłada budżet miejski.
Program resortowy obowiązywać ma także w roku przyszłym. W MZO zapewniono nas, że z ponownymi wnioskami o dofinansowanie wystąpią wtedy placówki pominięte w br. oraz te, które uznały, że chcą rozbudować swój dotychczasowy system. Monitoring jest skutecznym środkiem prewencji. Z powodzeniem funkcjonuje już w części bielskich placówek oświatowych. Np. w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. S. Żeromskiego, gdzie dzięki kamerom nauczyciele i uczniowie czują się bezpieczniej.
Program jest rządowy. Dotyczy „zapewnienia bezpiecznych warunków nauki, wychowania i opieki w publicznych szkołach i placówkach”. W ramach tego programu samorządy w województwie śląskim wystąpiły z wnioskami o dofinansowanie 638 placówek na łączna kwotę ponad 10 mln zł. Przed kilkoma dniami Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało o przyznaniu dotacji na ten tok. Okazało się, że Śląsk otrzymał nieco ponad piątą część kwoty, o którą prosił. W sumie 2,28 mln zł.
Znaczną część tej pomocy skierowano do szkół bielskich. Dotację uzyskało dziewięć placówek. Najwięcej, bo ponad 14 tys. zł, dostało Gimnazjum nr 1. Ale były też takie, które nie otrzymały ani grosza, choć wedle oceny miejskich władz oświatowych, znajdują się w pilnej potrzebie. Wśród tych pominiętych przez resort są Zespół Szkół Gastronomicznych, który występował o 16 tys. zł oraz Zespół Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących (23 tys.zł).
- MEN potraktowało nasze wnioski z nadspodziewaną przychylnością – podkreśliła w rozmowie z portalem wicedyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty, Bożena Graboń. – Dostaliśmy ok.70 proc. wnioskowanych środków. Łącznie prawie 100 tys. zł.
Za pieniądze uzyskane z tej dotacji w obdarowanych placówkach zostanie zainstalowany monitoring. Są to z reguły duże placówki dysponujące rozległymi terenami zielonymi. Ich kierownictwo oraz nauczyciele borykają się z problemem chuliganów, którzy przychodzą do szkół z zewnątrz. Trzeba się także przyjrzeć zachowaniu własnych uczniów.
Pomoc otrzymały dwie placówki z oddziałami integracyjnymi oraz Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii.
- O tego rodzaju dotację staraliśmy się już po raz drugi – powiedziała nam Natalia Trela, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6. – W ub.r. przyznano nam wprawdzie pieniądze, lecz na skutek jakichś problemów formalnych nie dotarły do szkoły. Obecnie otrzymaliśmy 13,6 tys. zł. Proszę mi wierzyć, bardzo się z tego cieszymy.
Pani Trela kieruje szkołą integracyjną zlokalizowaną przy os. Kopernika. Z tego powodu ocenia potrzeby swojej placówki jako specjalne. Wokół jest sporo terenów zielonych. Codziennie rano personel zbiera z boiska puste butelki, gdyż po południu i wieczorem chuligani piją tam alkohol i ćpają. Pedagodzy nie chcą dopuścić, aby uczniowie oglądali takie patologiczne obrazki. Alarm elektroniczny i patrole agencji ochroniarskiej nie wystarczają.
Dyrekcja SP nr 6 sporządziła projekt poprawy bezpieczeństwa na terenie szkolnym poprzez zainstalowanie ośmiu kamer, w tym czterech na zewnątrz budynku. Niezbędny sprzęt wraz z komputerem i okablowaniem miał kosztować ok.22 tys. zł. Środki, które szkoła uzyskała z MEN nie wystarczą więc na wszystko, lecz ważny jest początek. Z czasem monitoring zostanie uzupełniony. Fundusze, które bielskie szkoły otrzymały z rządowego programu bezpieczeństwa w oświacie, to tylko połowa realnych kosztów instalacji. Resztę dokłada budżet miejski.
Program resortowy obowiązywać ma także w roku przyszłym. W MZO zapewniono nas, że z ponownymi wnioskami o dofinansowanie wystąpią wtedy placówki pominięte w br. oraz te, które uznały, że chcą rozbudować swój dotychczasowy system. Monitoring jest skutecznym środkiem prewencji. Z powodzeniem funkcjonuje już w części bielskich placówek oświatowych. Np. w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. S. Żeromskiego, gdzie dzięki kamerom nauczyciele i uczniowie czują się bezpieczniej.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 1745 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
gjm
do ziom: ogolnie to nie jest duzo, ale autorowi chyba chodzilo o to, ze Slask dostal 20% z tego co chcial, a Bielsko 70% tego co chcialo. wiec w sumie ma racje, ze nas potraktowano calkiem niezle
bielszczanin
Bielsko-Biała to nie jest miasto śląskie, jak pisze autor, tylko w województwie sląskim, a to różnica.
annapopl
Big Brother w szkołach brawo za niedługo zaczniemy podglądać jak wyglądają lekcje a potem jaka jest sytuacja w toaletach.
ziom
100 tys. z 2,28 mln zlotych? to mniej niz 5%. To jest duzo?? Bielsko w Slaskim to jest ponad 5% :) Dostalismy ochlapy.

Klauzula informacyjna ›