Wyremontują drogę na Kubalonkę
Jeżeli nie będzie protestów ze strony uczestniczących w przetargu firm, to w końcu rozpocznie się wyczekiwany przez górali i turystów remont drogi na Kubalonkę. Na razie prace obejmą tylko połowę zniszczonej drogi.
Kierowcy od lat narzekają na katastrofalny stan drogi nr 941 z Wisły do Istebnej. Z trasy korzystają nie tylko tysiące mieszkańców Beskidu Śląskiego, ale również turyści jadący do Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa. Tymczasem droga przypomina szwajcarski ser, ciągle pojawiają się nowe dziury. Samorządowcy i górale powtarzają z ironią, że widać już kostkę brukową położoną jeszcze za czasów cesarza Franciszka Józefa. Narzekają, że trasa odstrasza podróżnych, którzy jadą tędy w stronę granicy i pięknych terenów rekreacyjnych w Beskidach.Zarząd Dróg Wojewódzkich zapowiedział przebudowę drogi, ale ogłoszony wiosną zeszłego roku przetarg nie wyłonił wykonawcy. Zgłosiły się do niego trzy firmy, z których tylko jedna spełniała warunki formalne, a jej oferta była znacznie droższa od kwoty zapisanej w kosztorysie remontu.
Taki obrót sprawy zmartwił organizatorów Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy, który odbył się w lutym. Na Kubalonce młodzi sportowcy z całego kontynentu rywalizowali w biegach narciarskich i biathlonie. Organizatorzy i samorządowcy zabiegali o remont, żeby z powodu katastrofalnego stanu drogi nie rumienić się przed gośćmi z całej Europy. Niestety, skończyło się na kolejnym załataniu dziur.
ZDW musiał bowiem powtórzyć całą procedurę i ogłosić nowy przetarg. - Przed kilkoma dniami wybraliśmy wykonawcę. To firma Eurovia, której oferta opiewa na prawie 27,6 mln zł. Jeżeli nie wpłyną protesty od innych firm startujących w przetargu, to chcielibyśmy podpisać umowę 31 marca - mówi Ryszard Pacer, rzecznik ZDW w Katowicach.
Wyjaśnia, że remont w zasadzie oznacza budowę nowej drogi, bo trzeba zrobić wszystko - od wykonania nowej podbudowy i odwodnienia do położenia mocnej nawierzchni asfaltowej. Wszystko ma potrwać do późnej jesieni. Przebudowa obejmie na razie wyżej położony, prowadzący przez las odcinek o długości około 2,5 km wraz ze skrzyżowaniem na Kubalonce. To połowa zniszczonej drogi. Do wyremontowania zostanie dolny odcinek od strony Wisły Głębce. - Nie wiemy, kiedy ogłosimy przetarg na drugą część. Na razie trwają formalności - mówi Pacer.
- Od lat czekamy na remont tej drogi, bo wstydzimy się za jej stan. Mam nadzieję, że jak najszybciej ruszy także przebudowa dolnego odcinka - mówi Andrzej Molin, burmistrz Wisły.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 1182 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›