Swojskie wędliny, świeże kozie sery, naturalny miód, domowy kołacz, razowe chleby... Są przyrządzane według własnej receptury i dlatego należą do produktów ekskluzywnych, których dostępność staje się coraz bardziej unikatowa.

W tych dniach po raz kolejny w bielskim Centrum Handlowym „Sarni Stok” odbyły się Targi Żywności Regionalnej. Ta comiesięczna impreza cieszy się dużym zainteresowaniem tych mieszkańców miasta i jego okolic, którzy są spragnieni smacznej i zdrowej żywności.

Na specjalnie przygotowanych stoiskach liczni wystawcy już od rana prezentowali swoje wyroby. Można było degustować swojskie kiełbasy, chleb ze smalcem, świeży ser. Sprzedawcy - jako eksperci w swych dziedzinach – doradzali wybór właściwego produktu. Przybliżali jego skład, pochodzenie, proces powstawania. Podkreślali, że nie ma w nim szkodliwych konserwantów, czy sztucznych barwników.

Wśród kilkunastu stoisk każdy zainteresowany mógł nabyć tradycyjne żytnie, pszenne albo wieloziarniste pieczywo, sery z mleka owczego, smalec, miód z domowej pasieki, odpowiednio przygotowane wędliny wędzone dymem olchowym. Ponadto - przetwory mięsne, wędzone ryby, słodkie ciasta i kołacze.

- Regionalne produkty cieszą się dużym zainteresowaniem, wielu ludzi pyta o nasze kołacze – powiedziała naszemu portalowi Grażyna Mrowiec z Zakładu Piekarniczo-Cukierniczego w Jaworzu. Stanisław Zawada z Bielowicka, który prowadzi gospodarstwo rolne zwraca uwagę na wyjątkowość swoich wyrobów. Specjalizuje się w miodzie lipowo- spadziowym, za którego produkcję uzyskał trzecią nagrodę Naszego Kulinarnego Dziedzictwa z tytułem Miód Ziemi Cieszyńskiej.

Jak widać, lokalne gospodarstwa zostają doceniane przez konsumentów oraz są coraz częściej zauważane przez jurorów w różnych konkursach. Targi żywności regionalnej stają się idealną okazją do przyjrzenia się temu, co zdrowe, a jednocześnie smaczne. Produkty pochodzące z gospodarstw ekologicznych zachwycają swą świeżością, oryginalnym smakiem. A świadomość tego, że pozytywnie wpływają na nasz organizm sprawia, że je się je z dużym smakiem.

To, co zdrowe staje się powoli luksusem, produktem z wyższej półki. A co za tym idzie? Produkty naturalne i ekologiczne są coraz droższe. Lokalne wyroby - mimo tak wielkiej konkurencji produktów spożywczych na rynku - bronią się same. Nie trzeba ich specjalnie rekomendować, gdyż każdy świadomy swego zdrowia człowiek dostrzeże ich wartość.

W obliczu przewartościowania kanonu żywienia targi żywności regionalnej są imprezami atrakcyjnymi dla wystawców i gromadzą coraz większą widownię.. Przypominają ludziom o ich kulinarnych korzeniach, rozbudzają zdrowe podejście do jedzenia, prezentują artykuły dostępne na rynku. Dla wszystkich oczywistym jest fakt, iż nasze zdrowie w dużej mierze zależy od jakości pokarmu, jaki spożywamy. Chemia, sztuczne barwniki, konserwanty, emulgatory są substancjami szkodliwymi dla organizmu człowieka. To one sprawiają, że jest on bardziej podatny na różne schorzenia i choroby cywilizacyjne.

Niewątpliwie, od pewnego czasu daje się zauważyć rosnącą modę na produkty prozdrowotne. Ludzie dostrzegają niebezpieczeństwa związane ze spożywaniem żywności konserwowanej chemicznie. Mimo, iż ich rodzinna kuchnia zostaje wypierana poprzez bary szybkiej obsługi, importowane zza oceanu fast- foody, modyfikowane genetycznie warzywa, czy pełne konserwantów „nadmuchane” pieczywo, pozostają czujni, aby poprzez zakup tzw. zdrowej żywności zaprotestować przeciw produkcji żywności w warunkach przypominających fabryczne..

Centrum handlowe jest miejscem, w którym codziennie spotykają się setki ludzi. Dzięki organizacji targów, „Sarni Stok” staje się dodatkowo propagatorem regionalnej żywności. To swoiste zderzenie współczesnej kultury konsumpcyjnej z tradycjami naszych przodków niewątpliwie owocuje dobrym samopoczuciem klientów, którzy w dniach targów odwiedzają centrum. To m.in. dzięki takim spotkaniom konsument staje przed wyborem, co będzie przechowywał w swojej lodówce - naturalne, zdrowe czy równie smaczne, ale sztuczne produkty.

Targi Żywności Regionalnej w Bielsku-Białej przypominają mieszkańcom o ich rodzimej tradycji, która nierozerwalnie związana jest ze sprawami kulinarnymi. Kolejne odbędą się w dniach 9-10 sierpnia w bielskim Centrum Handlowym „Sarni Stok”.

Katarzyna Wala