Kolejny atak domokrążców
Emerytka z Bielska-Białej padła ofiarą dwóch oszustek podających się za pracownice administracji. Przepadły jej wszystkie oszczędności oraz złota biżuteria.
Po raz kolejny domokrążcom udało się oszukać starszą osobę. Dwie młode kobiety zapukały do drzwi mieszkania przy ulicy Filomatów w Bielsku-Białej. 77-letnia emerytka bez podejrzeń wpuściła je do domu, gdyż przedstawiły się jako pracownice administracji. Pod pretekstem sprawdzania szczelności instalacji wodno-kanalizacyjnej wchodziły do wszystkich pomieszczeń. Kiedy jedna ze sprawczyń zagadywała nieświadomą niczego staruszkę, druga plądrowała mieszkanie. Udało się im ukraść złotą biżuterię i życiowe oszczędności kobiety. Poszkodowana oszacowała straty na kwotę 10 tys. zł.
Miejska Komenda Policji przestrzega: pod żadnym pozorem nie wpuszczajcie obcych osób do mieszkań! Od przedstawicieli administracji, gazowni, elektrowni, czy telekomunikacji wymagajcie identyfikatorów potwierdzających ich zatrudnienie. Sprawdźcie telefonicznie, czy kierowano ich do Waszego mieszkania.
Źródło: KMP Bielsko-Biała
Po raz kolejny domokrążcom udało się oszukać starszą osobę. Dwie młode kobiety zapukały do drzwi mieszkania przy ulicy Filomatów w Bielsku-Białej. 77-letnia emerytka bez podejrzeń wpuściła je do domu, gdyż przedstawiły się jako pracownice administracji. Pod pretekstem sprawdzania szczelności instalacji wodno-kanalizacyjnej wchodziły do wszystkich pomieszczeń. Kiedy jedna ze sprawczyń zagadywała nieświadomą niczego staruszkę, druga plądrowała mieszkanie. Udało się im ukraść złotą biżuterię i życiowe oszczędności kobiety. Poszkodowana oszacowała straty na kwotę 10 tys. zł.
Miejska Komenda Policji przestrzega: pod żadnym pozorem nie wpuszczajcie obcych osób do mieszkań! Od przedstawicieli administracji, gazowni, elektrowni, czy telekomunikacji wymagajcie identyfikatorów potwierdzających ich zatrudnienie. Sprawdźcie telefonicznie, czy kierowano ich do Waszego mieszkania.
Źródło: KMP Bielsko-Biała
Artykuł wyświetlono 832 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
KAPUŚ
Znów muszę wsypać, że najbardziej naiwnymi ludźmi w Bielsku-Białej, którzy często zostawiają nawet mieszkania puste i nie do końca zamknięte są mieszkańcy bloku przy Wapiennej 36. Tam nawet nie działa dobrze domofon. Wielokrotnie dochodziło już do tego, że mieszkańcy wychodzili na klatkę po każdym dzwonku domofonu. Dzieje się tak dlatego, że nie funkcjonuje przekaźnik dźwięku pomiędzy mikrofonem na klatkach i domofonami w mieszkaniach. Często chodzą tam akwizytorzy z ulotkami, więc dla domokrążców powinno to być ułatwienie, bo przecież wystarczy nawet w drzwiach mieszkania podszyć się pod akwizytora ulotek. To jednak zostało ostatnio nieco utrudnione, ponieważ są w wejściach do klatek schodowych specjalne półeczki na ulotki, tak więc myślę, że wymyślą niedługo sobie inny sposób. Rozpracowanie go zostawiam jednak dzielnicowym i innym policjanto,

Klauzula informacyjna ›