Tanie szusowanie
Od marca w ośrodkach narciarskich po słowackiej i czeskiej stronie Beskidów można pojeździć nawet z 50 proc. zniżką. Po polskiej stronie też pojawiają się obniżki, ale na tak duże jak u południowych sąsiadów nie ma co liczyć.
Tegoroczna zima jest łaskawa dla narciarzy i właścicieli ośrodków. Choć sezon ma się ku końcowi, w Beskidach dalej sypie śnieg. Na trasach leży nawet dwumetrowa warstwa, a warunki w wielu miejscach są dobre i bardzo dobre. Aby przyciągnąć klientów, od początku marca ośrodki po czeskiej i słowackiej stronie Beskidów - wzorem alpejskich kurortów - obniżyły ceny. Ski areál w czeskich Mostach u Jablunkova leży kilkanaście kilometrów od Istebnej. Na narciarzy czekają tu trzy oświetlone trasy i cztery orczyki. Całodzienny karnet dla dorosłych kosztuje tu teraz 290 koron, czyli niespełna 50 zł.
Jeszcze większe rabaty są na Słowacji. W popularnym wśród Polaków ośrodku Snow Paradise na Wielkiej Raczy (niedaleko Zwardonia) obniżka wynosi 30 proc. Za dzień jazdy zapłacimy tu 17,5 euro, czyli ok. 80 zł. Ośrodek to m.in. trzy koleje linowe i 14 km tras, z których większość jest czynna. Wszystkich przebija jednak ośrodek Orava Snow, ok. 20 km od granicy, gdzie czekają czteroosobowa kolejka i rodzinne trasy. Tu wprowadzono aż 50-proc. obniżki, dzięki czemu przez cały dzień pojeździmy za 10 euro (ok. 46 zł). Do tego wszędzie dochodzą, oczywiście, darmowe parkingi.
Po polskiej stronie na tak duże upusty nie ma co liczyć. Na ustrońskiej Czantorii karta całodniowa dalej kosztuje 100 zł, a trzygodzinna 60 zł. Ceny spadły m.in. na górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Za kartę jednodniową zapłacimy tu 60 zamiast 70 zł. Z kolei na wiślańskim Soszowie za godzinę jazdy zamiast 17,5 zapłacimy 12,5 zł. Ale uwaga - nie dotyczy to świąt i weekendów.
Po polskiej stronie na tak duże upusty nie ma co liczyć. Na ustrońskiej Czantorii karta całodniowa dalej kosztuje 100 zł, a trzygodzinna 60 zł. Ceny spadły m.in. na górze Żar w Międzybrodziu Żywieckim. Za kartę jednodniową zapłacimy tu 60 zamiast 70 zł. Z kolei na wiślańskim Soszowie za godzinę jazdy zamiast 17,5 zapłacimy 12,5 zł. Ale uwaga - nie dotyczy to świąt i weekendów.
W ośrodku Czyrna-Solisko w Szczyrku potaniały karty punktowe. Np. za wjazd wyciągiem z Hali Skrzyczeńskiej na Małe Skrzyczne zamiast 4 zł zapłacimy (tylko w tygodniu) 2,8 zł. Jednak najpopularniejsze karnety terminowe na pół dnia lub cały dzień (65 zł) nie zmieniły ceny. Staniały za to karnety trzydniowe ze 175 na 122 zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 1067 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
max
jak to jest że slowacy tak fajnie potrafią sie zorganizowac? :-)

Klauzula informacyjna ›