Górale rozgromili Czechów
W dzisiejszym spotkaniu rozegranym na boisku w Dankowicach, TS Podbeskidzie pokonało czeską drużynę z Frydka-Mistka 6:0.
Spotkanie rozgrywane było w fatalnych warunkach atmosferycznych. Boisko było bardzo grząskie, nasiąknięte wodą. Do tego cały czas padał rzęsisty deszcz. Już w 7 minucie Podbeskidzie objęło prowadzenie po strzale Piotra Malinowskiego.
W 23 minucie przepiękną akcję rozpoczął Maciej Szmatiuk. Wrzucił piłkę na pole karne, tam Adam Brzezina zgrał ją do Krzysztofa Chrapka, a ten pięknym uderzeniem z woleja umieścił futbolówkę w samym okienku bramki rywali. To jednak nie koniec emocji w pierwszej połowie. Na 4 minuty przed przerwą akcję zainicjował Rafał Jarosz, dograł do Malinowskiego, a ten mocnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył rezultat spotkania.
Druga połowa rozpoczęła się od równie silnego uderzenia jak pierwsza. W pierwszym kwadransie gry Chrapek dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W 50 minucie wykorzystał błąd obrony rywali, a 8 minut później mierzonym uderzeniem zza pola karnego strzelił swoją trzecią bramkę. W dalszej części spotkania trener Marcin Brosz wprowadzał na boisko nowych piłkarzy. Ponownie pojawił się na boisku wcześniej zmieniony Clemens Matawu, który w ostatnim kwadransie partnerował w ataku Martinowi Matusowi. Ozdobą całego meczu była dwójkowa akcja z 85 minuty. Sławomir Cienciała dograł do Matawu, ten popisał się pięknym odegraniem z pierwszej piłki, a nasz prawy obrońca huknął nie do obrony z 20 metrów.
Podbeskidzie 6:0 Frydek-Mistek
1:0 - Malinowski (7')
2:0 - Chrapek (23')
3:0 - Malinowski (41')
4:0 - Chrapek (50')
5:0 - Chrapek (58')
6:0 - Cienciała (85')
Podbeskidzie: Szymański - Cienciała, Szmatiuk, Konieczny, Dancik (Osiński 73') - Matawu (Świerblewski 63'), Jarosz (Matusiak 63'), Ocholeche, Malinowski - Chrapek (Matawu 77'), Brzezina (Matus 63')
----
Dziś szeroka kadra Podbeskidzia zagrała również w Tychach z miejscowym GKS-em. Po dwóch bramkach Sebastiana Ziajki nasza drużyna pokonała gospodarzy 2:1.
TS Podbeskidzie
Spotkanie rozgrywane było w fatalnych warunkach atmosferycznych. Boisko było bardzo grząskie, nasiąknięte wodą. Do tego cały czas padał rzęsisty deszcz. Już w 7 minucie Podbeskidzie objęło prowadzenie po strzale Piotra Malinowskiego.
W 23 minucie przepiękną akcję rozpoczął Maciej Szmatiuk. Wrzucił piłkę na pole karne, tam Adam Brzezina zgrał ją do Krzysztofa Chrapka, a ten pięknym uderzeniem z woleja umieścił futbolówkę w samym okienku bramki rywali. To jednak nie koniec emocji w pierwszej połowie. Na 4 minuty przed przerwą akcję zainicjował Rafał Jarosz, dograł do Malinowskiego, a ten mocnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył rezultat spotkania.
Druga połowa rozpoczęła się od równie silnego uderzenia jak pierwsza. W pierwszym kwadransie gry Chrapek dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W 50 minucie wykorzystał błąd obrony rywali, a 8 minut później mierzonym uderzeniem zza pola karnego strzelił swoją trzecią bramkę. W dalszej części spotkania trener Marcin Brosz wprowadzał na boisko nowych piłkarzy. Ponownie pojawił się na boisku wcześniej zmieniony Clemens Matawu, który w ostatnim kwadransie partnerował w ataku Martinowi Matusowi. Ozdobą całego meczu była dwójkowa akcja z 85 minuty. Sławomir Cienciała dograł do Matawu, ten popisał się pięknym odegraniem z pierwszej piłki, a nasz prawy obrońca huknął nie do obrony z 20 metrów.
Podbeskidzie 6:0 Frydek-Mistek
1:0 - Malinowski (7')
2:0 - Chrapek (23')
3:0 - Malinowski (41')
4:0 - Chrapek (50')
5:0 - Chrapek (58')
6:0 - Cienciała (85')
Podbeskidzie: Szymański - Cienciała, Szmatiuk, Konieczny, Dancik (Osiński 73') - Matawu (Świerblewski 63'), Jarosz (Matusiak 63'), Ocholeche, Malinowski - Chrapek (Matawu 77'), Brzezina (Matus 63')
----
Dziś szeroka kadra Podbeskidzia zagrała również w Tychach z miejscowym GKS-em. Po dwóch bramkach Sebastiana Ziajki nasza drużyna pokonała gospodarzy 2:1.
TS Podbeskidzie
Artykuł wyświetlono 988 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›