Agresja po 20 latach
Z inicjatywy europosłanki Grażyny Staniszewskiej odbyła się dziś emisja filmu dokumentalnego, nakręconego 20 lat temu podczas pobytu Lecha Wałęsy w Bielsku-Białej. Spotkanie w Książnicy Beskidzkiej zerwała grupka starszych mężczyzn przedstawiających się jako przeciwnicy liberalizmu i tzw. układu z Magdalenki.
Trwający ok. 90 minut film nakręcił ówczesny proboszcz parafii w Bystrej Krakowskiej ks. Wojciech Stokłosa. Na taśmie filmowej - którą dopiero w ostatnich dniach przeformatowano z tzw. ósemki na wersję cyfrową - utrwalono spotkania Lecha Wałęsy z mieszkańcami Podbeskidzia. Przewodniczący NSZZ Solidarność przyjechał do Bielska-Białej 10 lutego 1989r., w przerwie obrad Okrągłego Stołu. Towarzyszyli mu proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku ks. Henryk Jankowski oraz sekretarz Wałęsy Krzysztof Pusz, późniejszy szef gabinetu Prezydenta RP.
Wałęsa spotkał się z bielszczanami w Domu Kultury FSM Metalowiec, gdzie odpowiadał na pytania robotników. Następnie był entuzjastycznie witany na mszy w kościele św. Mikołaja. Na filmie widzimy twarze wielu bielszczan, którzy aktywnie uczestniczyli w przemianach ustrojowych. Część z nich pracuje nadal w polityce.
Zaplanowana po emisji dyskusja nie odbyła się. Zerwała ją grupka starszych mężczyzn, których twarzy nie zapamiętała kamera księdza Stokłosy. Zdaniem uczestników spotkania sprzed 20 laty – panowie ujawnili się dopiero dzisiaj, by wykrzykiwać hasła antyliberalne i głośno pomstować na skutki tzw. układu z Magdalenki. Dyskusja dobiegła końca, gdy jeden z mężczyzn wyrwał prowadzącemu mikrofon, aby zaprezentować własną wersję najnowszej historii politycznej naszego kraju. Zniesmaczeni słuchacze opuścili salę, w której odbywała się emisja.
rok
Artykuł wyświetlono 1462 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
UrsaMinor
TO SIĘ MOŻE TYLKO W TEJ CHOLERNEJ POLSCE ZDARZYĆ!!! PRZY PREZYDENCIE TAKI SKANDAL! BANDA KRETYNÓW I POPAPRAŃCÓW!!!!! NARESZCIE TO WYCIĄGNĘLI!!!
bc
Im więcej czytam, słyszę o wielkim "zrywie solidarnościowym" coraz bardziej dochodzę do przekonania, że ten cały "marazm wolnościowy" posłużył jako narzędzie w rękach masy ludzkiej tyko nielicznej grupie drobnych cwaniaczków do dzisiejszego normalnego życia. Do czego doprowadzono: -Likwidacji zakładów pracy a za tym pracy dla ogromnej rzeszy ludzi. -zniszczenie autorytetów. Dziś już nie ma osoby, warstwy społecznej, instytucji która cieszyłaby się jakimkolwiek autorytetem. Zrównano instytucję kościoła, oświaty, służby zdrowia, instytucji państwowych do marginesu społecznego. Jak może być inaczej jak w parlamencie mogą zasiadać przestępcy. I tak kierują nami ludzie którzy maja za nic prawo i konstytucję. Tak, że nie dziwmy się, że mamy tak jak mamy. To dzięki nam mamy takich ludzi między innymi Pana Pollaka czy Pana Piętę, którzy za nic mają dobre obyczaje międzyludzkie o innych nie wspominając.
bebe
co mnie obchodzi kto był a kto nie był wtedy na sali z Wałęsą , interesuje mnie dlaczego przed II wojną można było Gdynię zbudować w 12 lat a teraz przez lat 20 nie ma jeszcze ani jednej pełnej autostrady no może za wyjątkiem Wrocław - Kraków... do roboty Panowie Hrabiowie Prałaci
sympatyk I Solidarności
Niestety dwadzieścia lat III RP pokazuje jak wiele szans zmarnowano. To pani Staniszewska powinna wsydzić się za takie decyzje jak sprzedaż FSM bez zatroszczenia się o 15% akcji dla pracowników. Gdzie były te "elity" gdy okradano naród?!Gdzie były te elity, gdy już w latach 90-tych ważne stanowiska (także w Bielsku-Białej) zajmowali ludzie z PZPR-u? Dlaczego np. pan Okrzesik popiera prezydenta stanu wojennego Jacka Krywulta? Dlaczego do dzisiaj nie było normalnej lustracji i dekomunizacji?!!! Panowie politycy z PO i PiS może macie coś do powiedzenia?!
Rajmund Pollak
Książnica Beskidzka jest placówką kultury ogólnodostępną , dlatego nie ma ( na szczęście) potrzeby posiadania zaproszeń aby wejść do środka , natomiast z drugiej strony nie jest własnością jakiejkolwiek opcji politycznej . Tymczasem spotkanie w dniu 4.03.2009r rozpoczęto od tezy , że "okrągły stół" był dla Polski najlepszym rozwiązaniem i nie wspomniano nawet , że gospodarzami spotkania z Wałęsą w lutym 1989 roku byli działacze "Solidarności" FSM , ani faktu , że salę na to spotkanie załatwili śp. Jan Frączek i przywódca podziemnych struktur Trzeciego Szeregu NSZZ "Solidarność" Andrzej Kralczyński - obaj z FSM . Film jest ważnym dokumentem historycznym , na którym Lech Wałęsa przyznaje się do osobistej odpowiedzialności za to , że nie zwołano wtedy Zjazdu NSZZ "Solidarność" , za planowane zmiany statutu "S", oraz nawołuje do zawieszenia wszelkich protestów . Najweżniejsze jednak jest to, że Lech Wałęsa powiedział wtedy w lutym 1989 roku , że jest przeciwnikiem wolnych wyborów . Ciekawym jego spostrzeżeniem jest apel o zgodę i porozumienie z aktualną wtedy władzą , oraz argument , że ..." Nie chcę aby Polska była drugą Irlandią , z której ludzie emigrują za pracą ".... Właśnie dzięki "okrągłemu stołowi" obecna sytuacja Polski jest taka , że ludzie emigrują m.in. do Irlandii za pracą . Wtedy i teraz opozycja dzieliła się na "konstruktywną" czyli "okrągłostołową" i twardą czyli taką , która była przeciwna układom z komunistami . Tak jak wtedy , tak teraz zwolennicy miękkiej "konstruktywnej" opozycji próbują się przedstawiać jako jedynie słuszna droga do wolności , Poza tym nasuwa się pytanie dlaczego ten historyczny film pokazano dopiero na początku kampanii wyborczej do Europarlamentu i dlaczego nie ujawniono na tym samym spotkaniu filmu z Magdalenki ? Spotkanie zostało zerwane własnie wtedy , gdy padło słowo Magdalenka . Warto również przypomnieć , że w FSM było wiele tysięcy czlonków "Solidarności" i nie wszyscy mogliby się zmieścić na sali Zakładów Metalowych FSM,poza tym nie poszli tam przeciwnicy "okrągłego stołu" , dlatego sugestie typu kto był na spotkaniu z Wałęsą , a kogo nie ma na filmie, świadczą o kompletnym braku wiedzy historycznej co do faktycznej siły "Solidarności" FSM . Poza tym wielu członków "Solidarności" nie było formalnie w strukturach podziemia , ale działali na wydziałach , roznosili ulotki , brali udział w akcjach pomocy i stosowali bierny opór , dlatego sprowadzanie działań "Solidarności" tylko do aktywności zwolenników "okrągłego Stołu " świadczy o lukach w wiedzy historycznej osób , które rozpoczęły kampanię wyborczą do Europarlamentu. Rajmund Pollak
spokojny przeciwnik Magdalenki
Szkoda, że nie doszło do dyskusji, bo można w niej kulturalnie przedstawić pogląd wypowiedziany przez red. Ziemkiewicza:Sterta bzdur o Okrągłym Stole
Rafał A. Ziemkiewicz 11-02-2009, ostatnia aktualizacja 12-02-2009 07:28
Zaproszenie opozycji do Okrągłego Stołu nie było ze strony generałów żadną łaską. Jeśli chcieli wyjść cało z katastrofy ustroju, po prostu nie mieli wyjścia
Skomentuj na blog.rp.pl/ziemkiewicz
Można było się spodziewać, że rocznica Okrągłego Stołu zostanie wykorzystana do powtórzenia po raz kolejny, jeszcze głośniej niż dotąd, rozmaitych fałszów. W istocie było gorzej, niż się na to zanosiło. Czytelnik, widz i słuchacz mediów przysypani zostali lawiną głupstw, kłamliwych stereotypów i zupełnie oderwanego od historycznych faktów samochwalstwa uczestników tamtych wydarzeń.
Składały się one na bajkę o "największym historycznym sukcesie" Polaków w XX wieku. Sukcesie odniesionym jakoby dlatego, że komunistyczni generałowie (którzy jak gdyby pojawili się dopiero w tym momencie dziejów i ich reputacji nie obciąża nic, co miało miejsce wcześniej) w poczuciu odpowiedzialności postanowili oddać władzę opozycji, a działacze tejże opozycji z nie mniejszą odpowiedzialnością powstrzymali się od zemsty i włączyli ich w proces budowania demokracji i wolnego rynku. Większość z tego, co w ostatnich dniach dotarło do Polaków w tzw. przekazie medialnym (rekordy mitotwórstwa pobite zostały podczas rocznicowej sesji w Sejmie), nie wytrzymuje jednak konfrontacji nie tylko z dokumentami, ale i ze zdrowym rozsądkiem. Dlatego, nie wgłębiając się w polemiki z poszczególnymi wypowiedziami, trzeba przypomnieć rzeczy oczywiste. / Dotrzymanie umów zawartych z komunistami było sprzeczne z dobrem narodu polskiego.
uczestniczka
Proszę pisać wprost: oszołomy i pieniacze! Bo jak inaczej nazwać Rajmunda Pollaka (który pojawił się nieproszony i wszczął tę awanturę, obrażając nawet księży), którego nawet z "Solidarności" wyrzucili, bo się go wstydzili...

Klauzula informacyjna ›