Razem jest głośniej
Powiaty bielski, żywiecki i cieszyński oraz miasto Bielsko-Biała podpisały porozumienie o wspólnej promocji turystycznej. Urzędnicy chcą najpierw wydać składkowy folder. Być może obecne doświadczenie zaowocuje w przyszłości opracowaniem wspólnego produktu turystycznego w rodzaju ujednoliconego biletu na środki komunikacji zbiorowej lub wyciągi narciarskie...
Strony porozumienia umówiły się, że pod marką „Beskidy” będą wspólnie promować swoją ofertę turystyczną. Ma to być jeden donośny głos, którego celem jest rozwój turystyki subregionu południowego województwa śląskiego. Chodzi o to, aby razem wydawać materiały promocyjne obejmujące obszar całych Beskidów.
Będzie też wzajemne kreowanie wizerunku, zwłaszcza w związku z ważnymi, lokalnymi imprezami turystycznymi, kulturalnymi i sportowymi oraz wymiana informacji o rozwoju turystki, produktach turystycznych oraz środkach i możliwościach ich promocji. Na targach i imprezach promocyjnych trzy powiaty i miasto mają zachwalać bazę noclegową i gastronomiczną partnerów.
Obecny projekt jest wyłomem w beskidzkiej tradycji, gdzie do porozumienia nie potrafią dojść nawet właściciele działek położonych na jednym stoku. Tymczasem w innych regionach atrakcyjnych pod względem turystycznym osoby prywatne, przedsiębiorstwa czy samorządy coraz częściej realizują wspólne inicjatywy gospodarcze (np. jeden karnet narciarski dla kilku miejscowości lub jeden bilet na przejazd różnymi środkami komunikacji zbiorowej). Większe inwestycje wiążą się z nadziejami na większe zyski oraz z możliwością dofinansowania pomysłu z funduszy pomocowych Unii Europejskiej.
- Mam nadzieję, że to porozumienie będzie wstępem do dalszej integracji gospodarczej na lokalnym szczeblu – powiedziała naszemu portalowi Jolanta Konior z Biura ds. Promocji Powiatu, Kultury, Sportu i Turystyki Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej. – Takie pojęcia jak duża lub mała pętla beskidzka funkcjonują w zbiorowej świadomości Polaków właśnie dzięki umiejętności myślenia w kategorii interesu wspólnego.
Na razie porozumienie owocuje pomysłem wydania folderu promującego ofertę turystyczną Beskidów. Ze wstępnego rozeznania kosztów wynika, że współwydawcy zapłacą za tę publikację po ok.10 tys. zł. Jeśli któraś ze stron zamówi więcej egzemplarzy – będzie musiała dopłacić. Jak dowiedział się nasz portal, przygotowaniem folderu zajmuje się specjalny zespół roboczy. Folder będzie prezentowany głównie na targach zagranicznych.
Członkowie zespołu z konieczności mają w br. krótkie wakacje. Podczas kolejnego spotkania w sierpniu prawdopodobnie wybiorą oficynę wydawniczą, której powierzony zostanie druk materiałów promocyjnych. W następnej fazie wspólnej akcji ma być opracowana mapa Beskidów oraz informator turystyczny o atrakcjach subregionu południowego.
Jak podkreśla Jolanta Konior, dzięki takim działaniom być może uda się wypromować atrakcyjny produkt turystyczny, który będzie wspólnie sprzedawany przez Bielsko-Białą, Cieszyn i Żywiec. Władze samorządowe ani nie chcą, ani nie mogą zmusić nikogo do integracji gospodarczej na szczeblu międzygminnym lub powiatowym. Prywatne firmy samodzielnie przecież decydują o kierunkach rozwoju i inwestycjach. Ale „góra” powinna dać czytelny sygnał, że popiera transgraniczne przedsięwzięcia gospodarcze. Że to się po prostu wszystkim opłaca.
W najbliższym czasie bielskie starostwo chce się ubiegać o dotację z Unii Europejskiej na program rozwoju produktów turystycznych powiatu. Jeśli projekt uzyska akceptację urzędników w Brukseli oraz w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim, to być może wkrótce poznamy obiekty, konkretne oferty, czy artykuły regionalne, które mają największe szanse zaistnienia w świadomości przeciętnego turysty.
Będzie to wyraźna wskazówka, gdzie bielskie gminy powinny skierować największe wysiłki inwestycyjne, aby turystyka przyjazdowa była znacznie bardziej dochodowa niż dotychczas.
Robert Kowal
Strony porozumienia umówiły się, że pod marką „Beskidy” będą wspólnie promować swoją ofertę turystyczną. Ma to być jeden donośny głos, którego celem jest rozwój turystyki subregionu południowego województwa śląskiego. Chodzi o to, aby razem wydawać materiały promocyjne obejmujące obszar całych Beskidów.
Będzie też wzajemne kreowanie wizerunku, zwłaszcza w związku z ważnymi, lokalnymi imprezami turystycznymi, kulturalnymi i sportowymi oraz wymiana informacji o rozwoju turystki, produktach turystycznych oraz środkach i możliwościach ich promocji. Na targach i imprezach promocyjnych trzy powiaty i miasto mają zachwalać bazę noclegową i gastronomiczną partnerów.
Obecny projekt jest wyłomem w beskidzkiej tradycji, gdzie do porozumienia nie potrafią dojść nawet właściciele działek położonych na jednym stoku. Tymczasem w innych regionach atrakcyjnych pod względem turystycznym osoby prywatne, przedsiębiorstwa czy samorządy coraz częściej realizują wspólne inicjatywy gospodarcze (np. jeden karnet narciarski dla kilku miejscowości lub jeden bilet na przejazd różnymi środkami komunikacji zbiorowej). Większe inwestycje wiążą się z nadziejami na większe zyski oraz z możliwością dofinansowania pomysłu z funduszy pomocowych Unii Europejskiej.
- Mam nadzieję, że to porozumienie będzie wstępem do dalszej integracji gospodarczej na lokalnym szczeblu – powiedziała naszemu portalowi Jolanta Konior z Biura ds. Promocji Powiatu, Kultury, Sportu i Turystyki Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej. – Takie pojęcia jak duża lub mała pętla beskidzka funkcjonują w zbiorowej świadomości Polaków właśnie dzięki umiejętności myślenia w kategorii interesu wspólnego.
Na razie porozumienie owocuje pomysłem wydania folderu promującego ofertę turystyczną Beskidów. Ze wstępnego rozeznania kosztów wynika, że współwydawcy zapłacą za tę publikację po ok.10 tys. zł. Jeśli któraś ze stron zamówi więcej egzemplarzy – będzie musiała dopłacić. Jak dowiedział się nasz portal, przygotowaniem folderu zajmuje się specjalny zespół roboczy. Folder będzie prezentowany głównie na targach zagranicznych.
Członkowie zespołu z konieczności mają w br. krótkie wakacje. Podczas kolejnego spotkania w sierpniu prawdopodobnie wybiorą oficynę wydawniczą, której powierzony zostanie druk materiałów promocyjnych. W następnej fazie wspólnej akcji ma być opracowana mapa Beskidów oraz informator turystyczny o atrakcjach subregionu południowego.
Jak podkreśla Jolanta Konior, dzięki takim działaniom być może uda się wypromować atrakcyjny produkt turystyczny, który będzie wspólnie sprzedawany przez Bielsko-Białą, Cieszyn i Żywiec. Władze samorządowe ani nie chcą, ani nie mogą zmusić nikogo do integracji gospodarczej na szczeblu międzygminnym lub powiatowym. Prywatne firmy samodzielnie przecież decydują o kierunkach rozwoju i inwestycjach. Ale „góra” powinna dać czytelny sygnał, że popiera transgraniczne przedsięwzięcia gospodarcze. Że to się po prostu wszystkim opłaca.
W najbliższym czasie bielskie starostwo chce się ubiegać o dotację z Unii Europejskiej na program rozwoju produktów turystycznych powiatu. Jeśli projekt uzyska akceptację urzędników w Brukseli oraz w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim, to być może wkrótce poznamy obiekty, konkretne oferty, czy artykuły regionalne, które mają największe szanse zaistnienia w świadomości przeciętnego turysty.
Będzie to wyraźna wskazówka, gdzie bielskie gminy powinny skierować największe wysiłki inwestycyjne, aby turystyka przyjazdowa była znacznie bardziej dochodowa niż dotychczas.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 1796 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
maxi cosi
w Trojmiescie od niedawna można jedzic pociagami,SKM i komunikacja miejska na jeden bilet.u nas zaraz dojdzie do tego, ze na wyciag na Skrzyczne trzeba bedzie kupic pare biletow
ona
W jedności siła. Podobną tendencję obserwujemy w gospodarce - małe firmy łączą siły, żeby wspólnie konkurować na wymagającym rynku. Pomysł godny pochwały, oby realizacja zaowocowała czymś więcej niż urzędniczymi wizjami.
Q
No fajnie ...ale mam nadzieję że nie będą wymyślać różbych wynalazków tylko będą wzorować się np na mistrzu w tej dziedzinie - Austrii

Klauzula informacyjna ›