Rzeźnik skazany na 15 lat
Ryszard N., pseudonim "Rzeźnik", usłyszał w czwartek kolejny wyrok w bielskim Sądzie Okręgowym. Został skazany na 15 lat więzienia m.in. za próbę zabójstwa bielskiego biznesmena. Wyrok nie jest prawomocny.
Kłopoty Sylwestra O., bielskiego biznesmena zaczęły się, gdy kupił na Podbeskidziu atrakcyjną działkę. Początkowo miał mieć w tym interesie wspólnika: Krzysztofa Sz., pseudonim "Kwadrat". Gdy jednak okazało się, że biznesmen chce prowadzić interes sam, Sz. miał zlecić jego zabójstwo gangowi Ryszarda N. pseudonim "Rzeźnik".
W październiku 1997 r. w ogrodzie Sylwestra O. wybuchł granat. To jednak był dopiero początek kłopotów. W budynku jego firmy eksplodował ładunek wybuchowy, ktoś ostrzelał dom, w którym przebywał z karabinu maszynowego, znalazł pod swoim autem resztki po podłożonej bombie. Biznesmen przeżył w sumie kilka nieudanych ataków na swoje życie, raz kula minęła jego głowę zaledwie o kilka centymetrów.
Sz. został już skazany na 11 lat więzienia, m.in. właśnie za podżeganie do zabójstwa biznesmena. Ryszard N. wpadł w ręce policji na przełomie 1999 i 2000 r. Kilka miesięcy później uciekł ze spacerniaka więzienia w Wadowicach. Został zatrzymany w Niemczech w kwietniu 2005 r. W 2007 r. bielski Sąd Okręgowy skazał go na 25 lat więzienia, oskarżony był między innymi o udział w zabójstwie domniemanego szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja K., pseudonim Pershing. Wyrok jest już prawomocny.
Wczoraj w Sądzie Okręgowym zapadł wyrok w kolejnej sprawie przeciwko N., "Rzeźnik" oskarżony był tym razem m.in. o zastraszanie, pranie brudnych pieniędzy, a także właśnie o próbę zabójstwa Sylwestra O.
Prokuratura żądała dla Ryszarda N. 25 lat więzienia. Sąd jednak uznając go winnym 12 spośród 13 stawianych mu zarzutów, skazał go na 15 lat więzienia oraz 15 tys. zł grzywny. Sąd stwierdził, że nie ma wystarczających dowodów, by uznać N. winnego podłożenia bomby w aucie biznesmena. Ten zarzut wynikał z zeznań innych przestępców związanych kiedyś z "Rzeźnikiem". - Biegli nie znaleźli śladów materiałów wybuchowych - mówił w uzasadnieniu sędzia Jan Kołaczyk. Biegli kwestionowali także, że taki ładunek w ogóle istniał.
Sąd uznał natomiast "Rzeźnika" winnym innej próbie zabicia biznesmena. To N. miał ostrzelać z karabinu maszynowego dom, w którym się znajdował Sylwester O. "Rzeźnik" został także wczoraj skazany m.in. za spalenie samochodu przypadkowego klienta tyskiego hipermarketu i spowodowanie fikcyjnego wypadku drogowego w celu wyłudzenia odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Kłopoty Sylwestra O., bielskiego biznesmena zaczęły się, gdy kupił na Podbeskidziu atrakcyjną działkę. Początkowo miał mieć w tym interesie wspólnika: Krzysztofa Sz., pseudonim "Kwadrat". Gdy jednak okazało się, że biznesmen chce prowadzić interes sam, Sz. miał zlecić jego zabójstwo gangowi Ryszarda N. pseudonim "Rzeźnik".
W październiku 1997 r. w ogrodzie Sylwestra O. wybuchł granat. To jednak był dopiero początek kłopotów. W budynku jego firmy eksplodował ładunek wybuchowy, ktoś ostrzelał dom, w którym przebywał z karabinu maszynowego, znalazł pod swoim autem resztki po podłożonej bombie. Biznesmen przeżył w sumie kilka nieudanych ataków na swoje życie, raz kula minęła jego głowę zaledwie o kilka centymetrów.
Sz. został już skazany na 11 lat więzienia, m.in. właśnie za podżeganie do zabójstwa biznesmena. Ryszard N. wpadł w ręce policji na przełomie 1999 i 2000 r. Kilka miesięcy później uciekł ze spacerniaka więzienia w Wadowicach. Został zatrzymany w Niemczech w kwietniu 2005 r. W 2007 r. bielski Sąd Okręgowy skazał go na 25 lat więzienia, oskarżony był między innymi o udział w zabójstwie domniemanego szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja K., pseudonim Pershing. Wyrok jest już prawomocny.
Wczoraj w Sądzie Okręgowym zapadł wyrok w kolejnej sprawie przeciwko N., "Rzeźnik" oskarżony był tym razem m.in. o zastraszanie, pranie brudnych pieniędzy, a także właśnie o próbę zabójstwa Sylwestra O.
Prokuratura żądała dla Ryszarda N. 25 lat więzienia. Sąd jednak uznając go winnym 12 spośród 13 stawianych mu zarzutów, skazał go na 15 lat więzienia oraz 15 tys. zł grzywny. Sąd stwierdził, że nie ma wystarczających dowodów, by uznać N. winnego podłożenia bomby w aucie biznesmena. Ten zarzut wynikał z zeznań innych przestępców związanych kiedyś z "Rzeźnikiem". - Biegli nie znaleźli śladów materiałów wybuchowych - mówił w uzasadnieniu sędzia Jan Kołaczyk. Biegli kwestionowali także, że taki ładunek w ogóle istniał.
Sąd uznał natomiast "Rzeźnika" winnym innej próbie zabicia biznesmena. To N. miał ostrzelać z karabinu maszynowego dom, w którym się znajdował Sylwester O. "Rzeźnik" został także wczoraj skazany m.in. za spalenie samochodu przypadkowego klienta tyskiego hipermarketu i spowodowanie fikcyjnego wypadku drogowego w celu wyłudzenia odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 1246 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›