"Nie kupuj u tego Żyda" - taki napis od kilkudziesięciu lat widać na murze komunalnej kamienicy przy ul.Komorowickiej 122 w Bielsku-Białej. Mieszkańcom zaczął przeszkadzać i zostanie usunięty.

Ceglana kamienica przy jednej z bardziej ruchliwych bielskich ulic. Codziennie przejeżdżają tędy tysiące samochodów. To dawno nieremontowany, zaniedbany budynek - długo nie dało się uregulować spraw własnościowych. Na parterze od wielu lat działa piekarnia. Niedaleko wejścia do piekarni jest napis: "Nie kupuj u tego Żyda". Ktoś wymalował go czarną olejną farbą. Dawno, bo farba już się zatarła. - Mieszkam tutaj od trzydziestu lat. Ten napis był już, gdy się wprowadziłem - zapewnia Jan Strzop, jeden z mieszkańców.

Sprawą obiecał zająć się Janusz Okrzesik, bielski radny. Zapowiedział, że jeśli trzeba będzie, sam własnoręcznie zamaluje napis. Raczej nie będzie musiał tego robić, bo w piątek na miejscu pojawił się wysłannik ZGM-u. Był zaskoczony, że napis tyle lat przetrwał na murze. - Byłem przekonany, że to jakieś współczesne graffiti - dziwił się. Obiecał, że napis zostanie usunięty. Nie będzie to łatwe, bo farba olejna bardzo trudno schodzi z murów - trzeba będzie użyć specjalnych urządzeń, takich, jakimi usuwa się współczesne graffiti. Nie ma jednak gwarancji, że jakiś ślad po napisie nie zostanie.

Jak to się stało, że dopiero teraz napis zaczął ludziom przeszkadzać? Dorota Wiewióra mówi, że zmieniła się mentalność ludzi. - Odeszło już pokolenie, które miało do nas uprzedzenia. Ludzie są o wiele bardziej świadomi niż dawniej, czytają o Żydach, uczą się w szkołach. Bardzo mnie cieszy, że mieszkańcy tak zareagowali, że takie hasło zaczęło im przeszkadzać - mówi Wiewióra.
 
Źródło: Gazeta Wyborcza