Podobnie jak co roku o tej porze, w piątek i sobotę ożywi się główny ciąg handlowy naszego miasta. Fiesta rozpocznie się od parady z udziałem cesarza Franciszka Józefa, który po powitaniu na moście na Białej, przejedzie wraz ze świtą ulicą 11 Listopada. Następnie na ten reprezentacyjny bielski deptak wejdą poddani, by bawić się i radować do niedzielnego poranka.
 
    Organizatorzy obiecują atrakcje! Chcą, aby dni ulicy były kulturalną i turystyczną wizytówką naszego miasta. Święto nawiązuje do podobnych imprez w innych ośrodkach (np. ul. Piotrkowska w Łodzi czy św. Marcin w Poznaniu), które pokazują, że uliczne świętowanie zawsze może liczyć na stałą publiczność, jeśli organizatorzy postarają się o program schlebiający widzowi w każdym wieku i o różnym wykształceniu. Tym bardziej, że okres letniej kanikuły sprzyja niewyszukanej rozrywce.

Tak właśnie ma być w tym roku w Bielsku-Białej. Zacznie się od pompy z udziałem koronowanej głowy. Do powitania cesarza na moście na rzece Białej dojdzie dziś o godz.15. Po tym, jak Jaśnie Pan wygłosi do ludu orędzie z balkonu hotelu „Pod Orłem”, monarcha raczy udać się do kawiarni Marago, gdzie każdy kto się dopcha będzie mógł sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie z cesarskim majestatem. Historycznych akcentów będzie w tych dniach sporo.

Np. przejście graniczne na moście oglądać można w piątek i sobotę w godz.14-19. Chętni dojadą nad Białą dorożką lub zabytkowym automobilem. O ile, rzecz jasna, wystarczy im na fiakra. Będą też gazeciarze i muzykanci uliczni, kwiaciarki oraz kapele podwórkowe.

    Oficjalna uroczystość otwarcia tegorocznego święta rozpocznie się nieco później na placu Wojska Polskiego. O godz. 20.10 przed obywatelami wystąpi pan prezydent miasta Bielsko-Biała, który przekaże kupcom klucze do naszego grodu. W sobotę wieczór będą musieli je oddać. Zanim jednak to uczynią, zarobią krocie na Jarmarku Galicyjskim zlokalizowanym na placu Wolności albo w kilku ogródkach z potrawami kuchni polskiej i regionalnej.

    Na czas święta na placach Wojska Polskiego oraz Wolności zostaną ustawione estrady, na których odbywać się będą koncerty. W piątek wystąpią m.in. takie zespoły, jak swojska Psio Crew oraz Raz, Dwa i Trzy. Zobaczymy też dwuosobowy kabaret góralski „Chłopcy zza buczka”. Panów zainteresuje zapewne pokaz sztuk walki kadetów z liceum im. T. Kościuszki, panie zaś - pokaz mody studentek ATH oraz spektakl o miłości w wykonaniu Teatru Grodzkiego.

    Na pl. Wojska Polskiego zbiorą się miłośnicy motocykli Harleya Davidsona, a nad Białą ściągną pasjonaci zabytkowego sprzętu militarnego. Przez obydwa dni od rana do wieczora czynne będą dwa wesołe miasteczka.

    Natomiast w sobotę w godz. 13-15 estrada na placu Wolności zarezerwowana będzie dla dzieci. Wystąpi Dziecięcy Teatr Muzyczny „Protalent, który zaprezentuje fragmenty musicali „Królowa śniegu”, „Calineczka” i „Julia”. Pracownicy Książnicy Beskidzkiej poczytają najmłodszym bajki. O godz. 16 na estradę wejdą dorośli. Będzie to bielska Grupa Furmana, a po niej romska Perła z Braćmi, która muzykę etniczną potrafi szczęśliwie pożenić z jazzem i światowymi przebojami. Na koniec Marta Bizoń wraz z Katarzyną Jamróz zaśpiewają piosenki żydowskie.

    W sobotnie popołudnie na placu Wolności polecamy występ szkoły tańca „Cubana”. Publiczność obejrzy pokazy mistrzów, którzy następnie zaczną uczyć chętnych kroków latino. Najbardziej odważni absolwenci tej szkoły spróbują swoich sił w konkursie tanecznym.
  
    Szczególnie interesująco zapowiadają się wydarzenia kulturalne zaplanowane na tarasie banku PKO. W sobotę o godz. 16.30 wystąpi z koncertem zespół Art Music Trio, a po nim Teatr Grodzki zaprezentuje spektakl Giedymin. Przez całe święto będą wystawy, pamiątki, twórcy ludowi, degustacje i gadżety. Bielskie kluby zapraszają nocą na specjalne programy rozrywkowe. Kulminacyjnym punktem sobotniego wieczoru ma być pokaz sztucznych ogni, który rozpocznie się o godz.22 na placu Wojska Polskiego.

Szczegółowy program święta: www.bielsko.biala.pl/1236,zapowiedzi

                                                                           Robert Kowal