Jechał tirem z dziurawym bakiem
Pół tysiąca litrów oleju napędowego zalało żywieckie ulice. Do zdarzenia doszło w środę. Kierowcy jadący aleją Piłsudskiego w Żywcu zaczęli zgłaszać policji, że część drogi zalana jest olejem napędowym i jest na niej bardzo ślisko.
Podobne problemy były na ulicy Kopernika. Na miejsce przyjechały zastępy Państwowej Straży Pożarnej i strażacy-ochotnicy. Zaczęli neutralizować plamy oleju specjalnym środkiem - diatomitem. Policja wytyczyła objazdy, w mieście zaczęły się tworzyć korki.
Okazało się, że sprawcą zamieszania jest 54-letni kierowca ciężarowego Volvo z naczepą, mieszkaniec Tarnowa. Mężczyzna przyjechał do Żywca z pobliskiej Trzebini. Nie zauważył, że z ciężarówki wycieka olej napędowy. Zatrzymał się na stacji benzynowej, gdzie zatankował do pełna. Najprawdopodobniej dopiero tam zauważył, albo ktoś mu powiedział, że zbiornik na olej jest uszkodzony. Mężczyzna wrócił się w stronę Trzebini zalewając olejem drugi pas drogi. - Zanieczyszczone zostało około 1,8 kilometra drogi. Na szczęście nikt podczas tego zdarzenia nie ucierpiał - mówi Paweł Roczyna, oficer prasowy żywieckiej policji.
Ciężarówka została zabezpieczona na policyjnym parkingu do specjalistycznych badań. Na razie nie wiadomo, czy kierowca usłyszy jakieś zarzuty. Był trzeźwy.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Podobne problemy były na ulicy Kopernika. Na miejsce przyjechały zastępy Państwowej Straży Pożarnej i strażacy-ochotnicy. Zaczęli neutralizować plamy oleju specjalnym środkiem - diatomitem. Policja wytyczyła objazdy, w mieście zaczęły się tworzyć korki.
Okazało się, że sprawcą zamieszania jest 54-letni kierowca ciężarowego Volvo z naczepą, mieszkaniec Tarnowa. Mężczyzna przyjechał do Żywca z pobliskiej Trzebini. Nie zauważył, że z ciężarówki wycieka olej napędowy. Zatrzymał się na stacji benzynowej, gdzie zatankował do pełna. Najprawdopodobniej dopiero tam zauważył, albo ktoś mu powiedział, że zbiornik na olej jest uszkodzony. Mężczyzna wrócił się w stronę Trzebini zalewając olejem drugi pas drogi. - Zanieczyszczone zostało około 1,8 kilometra drogi. Na szczęście nikt podczas tego zdarzenia nie ucierpiał - mówi Paweł Roczyna, oficer prasowy żywieckiej policji.
Ciężarówka została zabezpieczona na policyjnym parkingu do specjalistycznych badań. Na razie nie wiadomo, czy kierowca usłyszy jakieś zarzuty. Był trzeźwy.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 784 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›