Monitorują mieszkańców
"Rynek monitorowany" - tablice z takim hasłem od kilku dni wiszą na skoczowskim ratuszu. - Wszystko po to, aby przebywający na rynku wiedzieli, że są w kamerze- argumentuje Beata Macura ze skoczowskiego magistratu.
Zdaniem skoczowskich urzędników, wymaga tego ustawa o ochronie danych osobowych. Na skoczowski rynek "patrzą" trzy kamery. Jedna z nich została zamontowana na budynku ArtAdresu, a dwie na ratuszu. Te ostatnie kosztowały niespełna cztery i pół tysiąca złotych.
Obraz z kamery obrotowej na ArtAdresie przekazywany jest do skoczowskiego komisariatu. Kamery na budynku ratusza rejestrują obraz i przekazują go do magistratu, gdzie jest on archiwizowany.
Źródło: Radio Bielsko
Zdaniem skoczowskich urzędników, wymaga tego ustawa o ochronie danych osobowych. Na skoczowski rynek "patrzą" trzy kamery. Jedna z nich została zamontowana na budynku ArtAdresu, a dwie na ratuszu. Te ostatnie kosztowały niespełna cztery i pół tysiąca złotych.
Obraz z kamery obrotowej na ArtAdresie przekazywany jest do skoczowskiego komisariatu. Kamery na budynku ratusza rejestrują obraz i przekazują go do magistratu, gdzie jest on archiwizowany.
Źródło: Radio Bielsko
Artykuł wyświetlono 724 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
Rzeszowiak
zgadzam sie z toba, jestem pozytywnie zaskoczony tym ze informuja o tym ze na rynku sa kamerynaprawde porzadne to bielsko, nono
Pozdrowienia dla Bielsczaków od Rzeszowianina
czytelniczka
Bardzo dobrze ze uprzedzaja o kamerach.Sa w porzadku.Niestety nie wszyscy sie z tego obowiazku wywiazuja.Znam przypadki kamer w miejscu pracy o ktorych nikt z pracownikow nie byl poinformowany.

Klauzula informacyjna ›