Bezrobocie idzie w górę
W Czechowicach-Dziedzicach ciągle rośnie bezrobocie. W miejscowej filii Powiatowego Urzędu Pracy zarejestrowało się już 1020 osób (dane na koniec grudnia 2008 r.), w tym 640 kobiet. 269 mieszkańców pobiera zasiłki.
– Jeszcze do późnego lata nie działo się nic niepokojącego, nie było zwolnień, notowaliśmy dużo podjęć pracy. Jednak już we wrześniu zaczęło przybywać bezrobotnych. Wcześniej mieszkańcy przychodzili do urzędu tylko przez pierwsze kilka dni danego miesiąca. Teraz mamy tu tłok każdego dnia – mówi Halina Kraus-Gil, kierownik czechowickiej filii PUP-u. Przypomnijmy, że w jeszcze w pierwszym półroczu 2008 roku liczba zarejestrowanych wynosiła 704.
Pewna liczba zwolnionych nie rejestruje się w urzędzie pracy. – To z reguły osoby najbardziej aktywne, które szukają nowego zajęcia na własną rękę. Myślę, że tylko garstka zostaje w domu i nie szuka pracy – ocenia szefowa czechowickiego pośredniaka.
Światowy kryzys gospodarczy, w tym załamanie w branży motoryzacyjnej, szybko przełożyły się na Czechowice-Dziedzice, gdzie produkują takie firmy, jak Valeo, TRW i EPC. Pracę tam tracą osoby zatrudnione przez agencje pośrednictwa pracy czy na umowy terminowe.
– Najbardziej ucierpieli pracownicy niewykwalifikowani albo nieposiadający odpowiedniego stażu pracy. Fachowców się nie zwalnia, traktowani są jak skarb. Z kolei osoby niewykwalifikowane firmy mogą zatrudnić ponownie, gdy tylko będą ich znowu potrzebować – komentuje Halina Kraus-Gil.
Źródło: www.czecho.pl
– Jeszcze do późnego lata nie działo się nic niepokojącego, nie było zwolnień, notowaliśmy dużo podjęć pracy. Jednak już we wrześniu zaczęło przybywać bezrobotnych. Wcześniej mieszkańcy przychodzili do urzędu tylko przez pierwsze kilka dni danego miesiąca. Teraz mamy tu tłok każdego dnia – mówi Halina Kraus-Gil, kierownik czechowickiej filii PUP-u. Przypomnijmy, że w jeszcze w pierwszym półroczu 2008 roku liczba zarejestrowanych wynosiła 704.
Pewna liczba zwolnionych nie rejestruje się w urzędzie pracy. – To z reguły osoby najbardziej aktywne, które szukają nowego zajęcia na własną rękę. Myślę, że tylko garstka zostaje w domu i nie szuka pracy – ocenia szefowa czechowickiego pośredniaka.
Światowy kryzys gospodarczy, w tym załamanie w branży motoryzacyjnej, szybko przełożyły się na Czechowice-Dziedzice, gdzie produkują takie firmy, jak Valeo, TRW i EPC. Pracę tam tracą osoby zatrudnione przez agencje pośrednictwa pracy czy na umowy terminowe.
– Najbardziej ucierpieli pracownicy niewykwalifikowani albo nieposiadający odpowiedniego stażu pracy. Fachowców się nie zwalnia, traktowani są jak skarb. Z kolei osoby niewykwalifikowane firmy mogą zatrudnić ponownie, gdy tylko będą ich znowu potrzebować – komentuje Halina Kraus-Gil.
Źródło: www.czecho.pl
Artykuł wyświetlono 852 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
skurcy_byki jedne
Z naszych podatków 38 mil.zł idzie na utrzymanie SITWY PO , 33 MIL.ZŁ idzie na NIEROBÓW Z PIS
-- inne partie nierobów i obiboków biorą też podobnie , a korzyści sa jak widac bezrobocie , machloje wladzy i dalsza wysprzedaż majątku POLSKIEGO .

Klauzula informacyjna ›