W kolejnym sparingu Podbeskidzie pokonało czeski FK Trzyniec 2:1. Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Sławomir Cienciała oraz Damian Świerblewski.

Od pierwszych minut oba zespoły narzuciły bardzo ofensywny styl gry. Świetną interwencją już w 5 minucie popisał się Sebastian Szymański, który instynktownie wybronił strzał jednego z rywali. W odpowiedzi ładną akcje przeprowadzili bielszczanie. Piotr Malinowski przebiegł z piłką pół boiska, odegrał do Mieczysława Sikory, a ten mając przed sobą tylko bramkarza minimalnie przestrzelił nad poprzeczką.

W 14 minucie padła pierwsza bramka dla gospodarzy. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Malinowski, a piłkę w siatce po strzale głową umieścił Sławomir Cienciała. Kilkadziesiąt sekund później powinno być 2:0, ale atomowy strzał Rafała Jarosza zatrzymał się na poprzeczce. Z czasem jednak tempo gry nieco spadło, oglądaliśmy mniej ciekawych sytuacji, do tego zaczął padać deszcz ze śniegiem. Pod koniec pierwszej połowy, w 41 minucie, w końcu do głosu doszli goście, strzelając gola po dośrodkowaniu piłki z prawej strony boiska.

W drugiej połowie trener Marcin Brosz postanowił wprowadzić na boisko czterech testowanych zawodników. W 68 minucie świetnym strzałem z 18 metrów, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego popisał się Damian Świerblewski, a piłka po rykoszecie wpadła do bramki rywali. Bielszczanie grali zdecydowanie lepiej od Czechów, stwarzali sobie więcej sytuacji do podwyższenia rezultatu, jednak wynik już się nie zmienił.


Podbeskidzie B-B 2:1 FK Trzyniec
1:0 - Cienciała 14'
1:1 - ?? 41'
2:1 - Świerblewski 68'


Podbeskidzie (I połowa): Szymański - Cienciała, Konieczny, Szmatiuk, Dancik - Malinowski, Jarosz, Ocholeche, Sikora - Chrapek, Brzezina

Podbeskidzie (II połowa): Merda - Górkiewicz, Baranowski, Zaw. testowany, Osiński - Zaw. testowany, Matusiak, Białek, Świerblewski - Zaw. testowany, Zaw. testowany


TS Podbeskidzie