Ekolodzy piszą do premiera
Do klubu Gaja napływają sygnały z całego kraju, że skupy surowców wtórnych nie chcą przyjmować makulatury. Ekolodzy napisali list do premiera, aby pomógł rozwiązać ten problem.
Ekolodzy z klubu Gaja, mieszczącego się w Wilkowicach, wiedzą, że zbieranie makulatury może przynosić wspaniałe efekty. Od kilku lat prowadzą program "Zbieraj makulaturę, ratuj konie". Przyłączyło się do niego wiele szkół, organizacji, a nawet firm. Dzięki pieniądzom ze sprzedaży makulatury udało się już wykupić 30 koni, które miały trafić do rzeźni. Kilka z nich służy teraz dzieciom niepełnosprawnym w hipoterapii.
Niestety, ostatnio do klubu zaczęły napływać niepokojące sygnały. - Ludzie alarmują nas, że coraz więcej skupów surowców wtórnych w całym kraju rezygnuje z makulatury albo drastycznie obniża ceny np. do 1 gr za kilogram. To zjawisko będzie miało fatalne skutki - mówi Jacek Bożek, szef klubu Gaja.
Jego zdaniem, projekt klubu łączy w sobie różne pozytywne elementy: uczy szacunku dla środowiska, budzi zainteresowanie odzyskiwaniem surowców wtórnych oraz wrażliwość na los cierpiących zwierząt. Jego zamieranie będzie miało też fatalne skutki edukacyjne: młodzi ludzie będą mieli poczucie, że marnowali swój czas i zaangażowanie. Zbieranie makulatury ma też ważne znaczenie w czasie nadchodzącego kryzysu, bo oznacza oszczędność zamiast marnotrawstwa surowców wtórnych.
Swoje obawy ekolodzy opisali wczoraj w liście do premiera, prosząc, aby rząd zaangażował się w rozwiązanie tego problemu. - Oczekujemy odpowiedzi i konkretnych działań - mówi Bożek.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 898 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
S.R.
Zamiast pakować, składać i wynosić na 4 piętro wywoziłam makulature dla szkoły bezpośrednio do skupu. Rok temu za 150 kg dostałam jakieś 38zł (dla szkoły), w październiku za 90kg dostałam juz tylko 6zł, a wczoraj - za 160kg 2zł. Za kilka miesięcy ta makulatura bedzie zalegała wszystkie obszary lesne i przydrożne rowy. Smutna, szara i beznadziejna polska rzeczywistość. Popieram zatem kazde działanie, które moze ten stan rzeczy zmienic.
Malkontent
"...Dzięki pieniądzom ze sprzedaży makulatury udało się już wykupić 30 koni, które miały trafić do rzeźni." A dlaczego np. nie wykupuja :swin, krow,baranow, kur! Czy te zwierzeta nie cierpa, sa jakies gorsze od koni. A moze klub Gaja zarabia na tej Hipoterapii??
Oses
Robiłem porządki i uzbieralo mi się spokojnie ze 150 kg książkowo-zeszytowej makulatury. Zawiozłem do skupu niedaleko Filarowej przed torami, jadąc od Piastowskiej, z mysla ze choć na paliwo mi sie zwróci, a gość mowi,że ostatecznie za darmo mi to weźmie. I to z łaską. Zostawiłe,bo do domu nie bede tego woził,ale niesmak miałem ....

Klauzula informacyjna ›