Kilka dni temu na łamach naszego portalu pisaliśmy o fatalnie wykonanych schodach pomiędzy ulicami Barlickiego i 3 Maja, z których nie mogą korzystać osoby niepełnosprawne. Jest pokłosie tego artykułu. Prezydent Krywult musiał się tłumaczyć radnym na wtorkowej sesji RM. Nas jego argumenty nie zadowalają.
 
Na wtorkowej sesji Rady Miejskiej radny Grzegorz Puda zapytał prezydenta Jacka Krywulta o przyczyny braku udogodnień dla niepełnosprawnych na najnowocześniejszych schodach w mieście. Nasz portal niedawno pisał o tym problemie w obszernym tekście – www.bielsko.biala.pl/1425,artykuly.
 
„Ulica Przechód Schodowy po wielomiesięcznym remoncie jest efektowna – cieszy odnowiona Syrenka, oświetlenie, elegancka nawierzchnia, miejsce na ławeczki i obfitą zieleń miejską. Jest prawie jak w Europie. Prawie, bo po oczach bije brak jakichkolwiek ułatwień dla inwalidów, kobiet z wózkami, osób starszych. Gdzie są podjazdy, windy, pochylnie, czy platformy transportowe?”- pytaliśmy w tym artykule.
 
 - Brak udogodnień dla osób niepełnosprawnych nie znaczy, że przeszliśmy obok tego ważnego problemu – wyjaśniał podczas sesji prezydent Bielska-Białej. - Brak windy jest związany z tym, że możliwe było jej zainstalowanie jedynie na terenie prywatnym. Tymczasem właściciel niebawem rozpocznie w tym miejscu budowę – bronił się szef miasta. Prezydent Krywult wyjaśnia, że przy remontowanych schodach winda kosztowałaby dwa razy więcej niż remont. Ponadto projektanci byli ograniczeni dużym spadem zbocza oraz pobliskim terenem prywatnym.
 
Krywult obiecał, że w niedługim czasie zostanie zmodernizowana winda dla niepełnosprawnych przy placu Chrobrego. Nas takie argumenty w pełni nie satysfakcjonują. Współczesne budownictwo zna przecież schody bardziej strome od bielskich, które są przyjazne dla osób mających problemy z poruszaniem. Ale mimo wszystko - trzymamy prezydenta za słowo!
 
Grzegorz Wieczorek