Ulica 11 Listopada ma swoje święto, inne dzielnice i osiedla Bielska–Białej - również. Tymczasem miejsce, gdzie powstało nasze miasto, Stare Bielsko nie świętowało do tej pory. Dzięki grupie młodych ludzi nadszedł czas na zmiany.

W sobotnie południe, 14 czerwca wokół strażnicy w Starym Bielsku zgromadziły się tłumy mieszkańców tej dzielnicy oraz osób „przyjezdnych” z innych okolic miasta. Tylko po to, by uczestniczyć w pierwszych w historii obchodach Dni Starego Bielska.

  - W ciągu ostatnich kilku lat zwiększyła się liczba mieszkańców Starego Bielska - mówi Krzysztof Kasprzyński, główny organizator festynu. Powstało osiedle domów przy ul. Ciżemki oraz liczne budynki jednorodzinne. Doszliśmy do wniosku, że takie rodziny powinny się integrować z mieszkańcami naszej dzielnicy, którzy żyją tu od kilku pokoleń. Dlatego postanowiliśmy zorganizować festyn, podczas którego będzie można podyskutować o sprawach, które nas dotyczą. Przede wszystkim wziąć udział w licznych konkursach i dobrze się bawić.

Świętowanie rozpoczęły występy zespołu przedszkolaków i uczniów Szkoły Podstawowej nr 37. Dzieci zostały gorąco przyjęte przez licznie zgromadzoną publiczność. Nie zabrakło również atrakcji dla dorosłych. Przez cały dzień trwała loteria fantowa, w której główną nagrodą były warte kilka tysięcy........drzwi wejściowe. Zyski z loterii zostaną przeznaczone na rozbudowę strażnicy w Starym Bielsku.

W przerwach między kolejnymi atrakcjami można było obejrzeć wystawę poświęconą dziejom i ważnym miejscom w Starym Bielsku. Przede wszystkim jednak była to okazja, aby porozmawiać z osobami, które często zna się jedynie z widzenia, spotykając je w autobusie, czy kościele. Na festynie można było spotkać nie tylko radnych, którzy pochodzą z tej dzielnicy, ale nawet księży z parafii najstarszego bielskiego kościoła, pod wezwaniem św. Stanisława BM.

Kiedy zapadł zmrok rozpoczęła się zabawa przy muzyce w wykonaniu utalentowanych i obiecujących zespołów amatorskich ( m.in. Higway). Na nocnym niebie rozbłysnął pokaz sztucznych ogni. Wielką atrakcją było także kino letnie na świeżym powietrzu, nawiązujące do tradycji kin samochodowych z lat 60-tych. Dzięki niemu właśnie można było zobaczyć wywiady ze znanymi starobielszczanami.

Festyn w Starym Bielsku odwiedziło łącznie kilkaset osób. Organizatorzy mają nadzieję, że poprzez tego typu imprezy zainteresują mieszkańców naszego miasta tą najstarszą, bielską dzielnicą.
                                           
                            Agnieszka Pollak