Po pijanemu opiekowała się synkiem
Mieszkanka Czechowic-Dziedzic miała we krwi aż 3,5 promila alkoholu i w takim stanie - ledwo trzymając się na nogach - opiekowała się 2-letnim synem. Grozi jej pięć lat więzienia.
W środę około godz. 13 pracownicy socjalni przeprowadzali kontrolę w mieszkaniu przy ulicy Legionów w Czechowicach-Dziedzicach. - W mieszkaniu przebywała matka z małym dzieckiem. Stan, w jakim znajdowała się kobieta wzbudził ich poważne obawy. W trosce o dziecko o zdarzeniu powiadomili policjantów z czechowickiego komisariatu - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.Badanie alkomatem wykazało, że 42-letnia kobieta ma we krwi aż 3,5 promila alkoholu. Przewieziono ją do Izby Wytrzeźwień. Chłopczyk trafił pod opiekę jej konkubenta i sąsiadki. Gdy kobieta wytrzeźwieje, usłyszy zarzut narażenia swojego syna na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi jej nawet 5 lat więzienia.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 898 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Eversen
Jest to niestety nie pierwszy tego typu przypadek. Tutaj słowa wielkiej pochwały należą się pracownikom socjalnym, którzy jak zwykle wpadają do domów bez żadnego uprzedzenia w celach kontroli sytuacji rodziny. Kobieta, któa dopuściła do zawartości 3,5 promila alkoholu we krwi, wiedząc, iż ma pod opieką małoletnie dziecko, popełniła istotnie poważny czyn. Kiedy zaczniemy opiekować się naszymi dzieciakami odpowiedzialnie, z rozwagą? Przecież to, co się dzieje ostatnimi czasy stanowi naprawdę ogromną ludzką tragedię. To tragedia dzieci, pozostawianych na pastwę losu przez rodziców-alkoholików. Osobiście znane mi są przypadki, gdzie umierają oboje rodzice z powodu przedawkowania alkoholu. Czas skończyć z taką patologią. Myślę, że czas, który marnowany jest na upijanie się, lepiej poświęcić na dobrą książkę, może modlitwę, może Biblię, teatr, bo wtedy człowiek nawet nie będzie miał czasu na myślenie o pokusach takich jak alkohol i narkotyki, a więc będzie coraz dalej od tych zgub.

Klauzula informacyjna ›