Mieszkanka Czechowic-Dziedzic miała we krwi aż 3,5 promila alkoholu i w takim stanie - ledwo trzymając się na nogach - opiekowała się 2-letnim synem. Grozi jej pięć lat więzienia.

W środę około godz. 13 pracownicy socjalni przeprowadzali kontrolę w mieszkaniu przy ulicy Legionów w Czechowicach-Dziedzicach. - W mieszkaniu przebywała matka z małym dzieckiem. Stan, w jakim znajdowała się kobieta wzbudził ich poważne obawy. W trosce o dziecko o zdarzeniu powiadomili policjantów z czechowickiego komisariatu - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji.

Badanie alkomatem wykazało, że 42-letnia kobieta ma we krwi aż 3,5 promila alkoholu. Przewieziono ją do Izby Wytrzeźwień. Chłopczyk trafił pod opiekę jej konkubenta i sąsiadki. Gdy kobieta wytrzeźwieje, usłyszy zarzut narażenia swojego syna na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi jej nawet 5 lat więzienia.

Źródło: Gazeta Wyborcza