Niech zdecyduje gra...
Gorąca atmosfera – podgrzewana z różnych stron – towarzyszy meczowi barażowemu o grę w III lidze. Dziś o 17.00 Koszarawa Żywiec zmierzy się na własnym stadionie w pierwszym meczu barażowym z Rakowem Częstochowa. Zainteresowanie meczem jest olbrzymie. Kibice z Częstochowy chcieli pierwotnie kupić aż tysiąc biletów, a tyle miejsc nie ma nawet na stadionie Koszarawy. Klub z Żywca zdecydował się odstąpić kibicom rakowa 300 miejsc, co wywołało olbrzymie niezadowolenie częstochowian. Tymczasem przepisy jasno mówią, że dla gości jest zarezerwowana pula 5 procent miejsc na stadionie Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Śląski Związek Piłki Nożnej zasugerował nawet, że taka postawa Koszrawy może spowodować, iż klub nie otrzyma licencji na grę w III lidze. Jakby tego było mało, wczoraj przedstawiciel na Polskę koncernu Donbas, który wynegocjował już kupno Huty Częstochowa, zaoferował 100 tysięcy złotych premii dla piłkarzy Rakowa jeśli ci awansują do III ligi. Na takie premie nie mogą raczej liczyć piłkarze Koszarawy. Dla nich największą premią powinien być awans sportowy – uważa prezes żywieckiego klubu Andrzej Marszałek. Emocje – te pozasportowe – już towarzyszą temu spotkaniu barażowemu, ale miejmy nadzieję, że cała sprawa rozstrzygnie się jednak uczciwie na boisku.
Artykuł wyświetlono 934 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›